1 00:00:02,000 --> 00:00:07,000 Downloaded from YTS.MX 2 00:00:08,000 --> 00:00:13,000 Official YIFY movies site: YTS.MX 3 00:00:44,000 --> 00:00:48,083 FAŁSZYWA DWUNASTKA 4 00:01:53,833 --> 00:01:54,916 Na podstawie opowiadania 5 00:01:55,000 --> 00:01:57,083 FRANKA GILBERTHA JR. i ERNESTINE GILBRETH CAREY 6 00:02:08,166 --> 00:02:11,166 Witajcie w naszej rodzinie. Jesteśmy Bakerowie. 7 00:02:11,250 --> 00:02:14,500 To duża rodzina, pełna wielkich marzycieli. 8 00:02:15,083 --> 00:02:16,791 Jestem Zoey, a to Paul. 9 00:02:19,083 --> 00:02:22,166 W tej chwili marzymy, żeby wszyscy wyszli z domu na czas. 10 00:02:22,250 --> 00:02:23,083 Damy radę. 11 00:02:23,166 --> 00:02:24,875 Dobra, obudzę chłopców i brzdące. 12 00:02:24,958 --> 00:02:26,500 - A ja Dej. - Dobrze. 13 00:02:28,583 --> 00:02:29,750 Oto DJ. 14 00:02:29,833 --> 00:02:32,875 Śni, że zostanie największym projektantem Lego i twórcą komiksów. 15 00:02:32,958 --> 00:02:33,958 SZKICOWNIK 16 00:02:34,041 --> 00:02:35,041 Ma na to szansę. 17 00:02:35,125 --> 00:02:36,500 DJ, pobudka. 18 00:02:37,083 --> 00:02:40,708 Haresh! Wstawaj. Trzeba otworzyć knajpę. Ruchy! 19 00:02:40,791 --> 00:02:44,500 Oto Haresh. Marzy, że zostanie ważniakiem. Nie ma na to szans. 20 00:02:44,583 --> 00:02:47,291 Żaden ważniak nie zasypia z pluszakiem. 21 00:02:47,375 --> 00:02:48,375 Dobra. 22 00:02:48,458 --> 00:02:49,875 Oto Deja. 23 00:02:49,958 --> 00:02:52,875 Marzy o zostaniu rozgrywającą dla Uniwersytetu w Kalifornii. 24 00:02:52,958 --> 00:02:54,708 - Dzień dobry, Deja. - Siemasz, Paul. 25 00:02:55,250 --> 00:02:56,541 Rzuca! 26 00:02:56,625 --> 00:02:58,666 - I trafia! - Tak! 27 00:02:58,750 --> 00:03:01,166 - To marzenie na pewno się spełni. - Trybuny szaleją! 28 00:03:04,625 --> 00:03:07,166 - No dobra, pobudka! - A to są brzdące. 29 00:03:07,250 --> 00:03:10,041 - Marzą, żeby dorosnąć. - Dzień dobry, mamusiu! 30 00:03:10,125 --> 00:03:11,625 Mamy też dwoje futrzanych dzieci. 31 00:03:11,708 --> 00:03:12,958 Barka Obamę 32 00:03:13,041 --> 00:03:14,250 i Joego Bitina. 33 00:03:14,333 --> 00:03:16,541 Skończyła się ciepła woda! 34 00:03:16,625 --> 00:03:18,000 A w ogóle mamy ciepłą? 35 00:03:18,083 --> 00:03:19,125 DOBRE WIBRACJE 36 00:03:19,666 --> 00:03:20,916 Oto Ella. 37 00:03:21,000 --> 00:03:22,958 Marzy o zostaniu influencerką. 38 00:03:23,750 --> 00:03:26,791 Obudź się, Ella. Postuję to zdjęcie na Instagram za trzy, dwa... 39 00:03:26,875 --> 00:03:28,166 Tato, nie! 40 00:03:29,208 --> 00:03:30,916 A oto Harley. 41 00:03:31,000 --> 00:03:32,208 Tknij mnie, a utnę palec. 42 00:03:32,291 --> 00:03:34,833 Dzień dobry, mój słodki aniołku. 43 00:03:35,583 --> 00:03:38,666 Marzy, by jej punkowa kapela zyskała sławę. 44 00:03:40,208 --> 00:03:41,500 Suszarka znów się zepsuła. 45 00:03:42,416 --> 00:03:44,166 Jakim cudem tak szybko tu zszedłeś? 46 00:03:44,250 --> 00:03:46,208 - Zsypem na pranie. - Mamy zsyp na pranie? 47 00:03:46,291 --> 00:03:47,541 Tak. Nie nadążasz, tato. 48 00:03:47,625 --> 00:03:49,125 Stara, mam nowego followersa. 49 00:03:49,208 --> 00:03:50,625 To pewnie mama. 50 00:03:50,708 --> 00:03:51,791 Faktycznie mama. 51 00:03:52,583 --> 00:03:54,875 - Ruchy! - Widzieliście moje buty? 52 00:03:54,958 --> 00:03:56,583 To nie twoje. 53 00:03:56,666 --> 00:03:59,041 - A to moja była żona... - Kate! 54 00:03:59,125 --> 00:04:00,166 Dzień dobry! 55 00:04:00,250 --> 00:04:01,333 Co ty tu robisz? 56 00:04:01,416 --> 00:04:03,458 A przede wszystkim, po co daliśmy ci klucz? 57 00:04:03,541 --> 00:04:06,708 Czy tak traktuje się supernianię, która ratuje dzień? 58 00:04:06,791 --> 00:04:08,458 To po to dostała klucz. 59 00:04:09,041 --> 00:04:10,125 Namaste. 60 00:04:10,750 --> 00:04:13,166 Ona marzy o rozbudowie swojego studia jogi. 61 00:04:13,250 --> 00:04:15,041 - Cześć, mamo. - Hej, słodziaki. 62 00:04:15,125 --> 00:04:16,541 Dzień dobry. Nadlatują. 63 00:04:16,625 --> 00:04:17,916 - Bajgiel. - Gotowi? Owoc. 64 00:04:18,000 --> 00:04:19,333 - Bajgiel. - Owoc. 65 00:04:20,958 --> 00:04:23,000 - Dajcie bajgla. - Bajgiel. Bajgiel. 66 00:04:23,083 --> 00:04:24,458 - Dzień dobry. - Bajgiel. 67 00:04:24,541 --> 00:04:25,791 Dwa owoce. 68 00:04:26,375 --> 00:04:27,875 - Złapane. - Dzięki, Kate. 69 00:04:27,958 --> 00:04:31,291 Przepraszam, panienko. Nie. Nie karmimy chihuahuy bajglami. 70 00:04:31,375 --> 00:04:32,625 Jego zasady, nie moje. 71 00:04:33,666 --> 00:04:35,916 Rozbrzmiał alarm. Strzeż się, świecie, nadchodzimy. 72 00:04:36,000 --> 00:04:37,375 Spadamy. Ruchy. 73 00:04:37,458 --> 00:04:38,458 No dobra. 74 00:04:38,541 --> 00:04:40,416 Dwie mamy, jeden tata 75 00:04:40,500 --> 00:04:42,458 i rozwydrzona grupa dziewięciu dzieciaków. 76 00:04:42,541 --> 00:04:45,583 Wiem, co sobie myślicie. I nie, nie jesteśmy sektą. 77 00:04:45,666 --> 00:04:46,916 Ale na pewno jesteśmy inni. 78 00:04:47,000 --> 00:04:49,083 Nikogo nie zostawimy! 79 00:04:50,375 --> 00:04:51,625 A co z nami? 80 00:04:51,708 --> 00:04:54,291 Przepraszam, ale wszystkie bliźniaki zostają. 81 00:04:54,958 --> 00:04:55,958 Co? 82 00:04:56,041 --> 00:04:57,166 Kiedy idziemy do pracy, 83 00:04:57,250 --> 00:05:01,083 brzdące zostają w domu pod opieką Kate, bo obowiązują prawa pracy dzieci. 84 00:05:01,166 --> 00:05:04,833 Kate nie jest zbyt zorganizowaną nianią, ale dzieci ją uwielbiają. 85 00:05:04,916 --> 00:05:06,208 I robi to za darmo. 86 00:05:06,291 --> 00:05:07,291 ŚNIADANIE U BAKERA 87 00:05:07,375 --> 00:05:10,125 Prowadzimy rodzinną restaurację, Śniadanie u Bakera. 88 00:05:10,208 --> 00:05:11,541 Mamy i taty, 89 00:05:12,041 --> 00:05:14,083 oraz córki i córki, 90 00:05:14,166 --> 00:05:16,125 oraz syna i syna, 91 00:05:16,708 --> 00:05:18,625 oraz córki knajpa ze śniadaniami. 92 00:05:18,708 --> 00:05:20,083 - Cześć, Paul. - Hej. Wydaj to. 93 00:05:20,166 --> 00:05:21,375 - Spoko. - Dzięki. 94 00:05:21,875 --> 00:05:24,291 Dobrze, najpierw wyjaśnię, jak się tu znaleźliśmy. 95 00:05:24,875 --> 00:05:29,000 Znamy się z Kate, od kiedy na studiach graliśmy Sandy i Danny'ego w Grease. 96 00:05:29,541 --> 00:05:32,291 Nie wychodziliśmy z roli nawet poza sceną, 97 00:05:32,375 --> 00:05:35,041 zakochaliśmy się w sobie i miało to zaskakujący finał. 98 00:05:36,166 --> 00:05:38,041 Czyli zaszła w ciążę z Ellą. 99 00:05:39,750 --> 00:05:43,958 Dlatego rzuciłem studia i nająłem się do pracy w kiepskiej knajpie. 100 00:05:45,500 --> 00:05:48,458 Byliśmy niemal bez grosza, a tu kolejna ciąża... 101 00:05:48,541 --> 00:05:50,125 ...z Harley. 102 00:05:50,708 --> 00:05:54,666 A potem, kiedy naszych przyjaciół śmiertelnie potrącił pijany kierowca, 103 00:05:54,750 --> 00:05:57,166 zaadoptowaliśmy chrześniaka, Haresha. 104 00:05:57,250 --> 00:06:00,375 Choć rodzicielstwo niezmiernie nas cieszyło, 105 00:06:00,458 --> 00:06:03,875 Kate mniej cieszyła myśl o ślubie ze mną. 106 00:06:04,458 --> 00:06:07,833 Zgodziliśmy się zamknąć ten rozdział i rozpocząć nowy. 107 00:06:08,416 --> 00:06:09,750 Spełniłem marzenia i kupiłem… 108 00:06:09,833 --> 00:06:11,166 NOWY WŁAŚCICIEL! KNAJPA U Paula 109 00:06:11,250 --> 00:06:12,791 …tę tanią knajpkę, gdzie poznałem… 110 00:06:12,875 --> 00:06:14,750 Poproszę frytki i omlet po Denversku. 111 00:06:14,833 --> 00:06:16,875 Mam kupony śniadaniowe. 112 00:06:19,166 --> 00:06:21,708 Przepraszam, ale jest 11.16, 113 00:06:22,375 --> 00:06:26,000 czyli serwujemy dania z menu lunchowego. 114 00:06:26,083 --> 00:06:27,250 Cześć, mamo. 115 00:06:27,333 --> 00:06:28,458 Dzieciaki, idziemy. 116 00:06:28,541 --> 00:06:31,250 Ten niemiły pan chce nas zmusić 117 00:06:31,333 --> 00:06:34,541 do zjedzenia gorącej zupy i pasterskiej zapiekanki na śniadanie. 118 00:06:34,625 --> 00:06:36,250 Dlaczego? Byliśmy niegrzeczni? 119 00:06:36,333 --> 00:06:38,583 Proszę powiedzieć moim uroczym dzieciom, 120 00:06:38,666 --> 00:06:42,625 dlaczego nie mogą zjeść pysznych jajek i puszystych naleśników. 121 00:06:48,958 --> 00:06:50,666 To jest cudowne. 122 00:06:51,500 --> 00:06:55,166 Bardzo dziękuję. To naleśniki jabłkowo-bekonowe. 123 00:06:55,250 --> 00:06:57,375 Są niesamowite. 124 00:06:57,458 --> 00:07:00,291 - Sos jest fantastyczny. - Naprawdę? 125 00:07:00,375 --> 00:07:04,166 Jest ostry, słodki lub słony, zależy, co nim polać. 126 00:07:04,250 --> 00:07:05,916 Właśnie taki efekt chciałem uzyskać. 127 00:07:06,000 --> 00:07:09,041 Naprawdę niesamowity. Jesteś jak Willy Wonka od sosów. 128 00:07:09,125 --> 00:07:12,000 Oczywiście bez bezpłatnej, wyzyskiwanej siły roboczej. 129 00:07:12,083 --> 00:07:15,666 Nie zajrzałaś jeszcze do kuchni. Tam pracują same Umpa-Lumpy. 130 00:07:16,875 --> 00:07:18,291 I przepraszam za moją oschłość. 131 00:07:18,375 --> 00:07:20,666 Wiem, jak to jest, karmić bandę głodomorów. 132 00:07:20,750 --> 00:07:23,500 Mam trójkę własnych. Śniadanie to ich ulubiony posiłek. 133 00:07:24,833 --> 00:07:28,000 A tak w ogóle, całe to serwowanie śniadań do 11.00, 134 00:07:28,083 --> 00:07:29,083 trzeba z tym skończyć. 135 00:07:29,166 --> 00:07:32,875 To śniadanie z tym sosem mogłabym jeść całą dobę. 136 00:07:32,958 --> 00:07:34,833 Ciekawy pomysł. Podsunę go właścicielowi. 137 00:07:34,916 --> 00:07:37,166 - Tak. - Chwila, ja nim jestem. Super pomysł. 138 00:07:38,291 --> 00:07:39,541 Ale dobre. 139 00:07:39,625 --> 00:07:40,958 Masz ochotę na deser, kolego? 140 00:07:41,041 --> 00:07:42,541 Gigantyczna babeczka? 141 00:07:42,625 --> 00:07:45,083 Wjeżdża gigantyczna babeczka. Zaraz wracam, mamo. 142 00:07:46,416 --> 00:07:47,416 Miły gość. 143 00:07:49,416 --> 00:07:50,666 Jest w porządku. 144 00:07:50,750 --> 00:07:52,125 Też byłam świeżo po rozwodzie. 145 00:07:52,208 --> 00:07:54,166 Poznałam mojego eks, Doma, na studiach. 146 00:07:55,333 --> 00:07:57,333 Byliśmy idealną parą. On był gwiazdą futbolu, 147 00:07:57,416 --> 00:08:00,125 a ja czirliderką i prymuską. 148 00:08:00,208 --> 00:08:01,875 Pobraliśmy się zaraz po szkole. 149 00:08:01,958 --> 00:08:04,250 Niedługo potem urodzili się Deja i DJ. 150 00:08:04,333 --> 00:08:07,291 Rodzina rosła w oczach niczym kariera Doma. 151 00:08:07,375 --> 00:08:09,833 Z początku występowaliśmy w programach i sesjach razem, 152 00:08:09,916 --> 00:08:12,083 ale potem ciągle wyjeżdżał w celach biznesowych. 153 00:08:12,166 --> 00:08:14,291 ZDOMINUJ DZIEŃ 24H ENERGY DRINK 154 00:08:14,375 --> 00:08:16,916 A nasze wyobrażenie o związku się zmieniło. 155 00:08:17,000 --> 00:08:20,458 Więc postanowiliśmy zamknąć ten rozdział i rozpocząć nowy. 156 00:08:20,541 --> 00:08:23,041 Zamieniłam 4-gwiazdkowe restauracje na całodobowe knajpy. 157 00:08:23,833 --> 00:08:27,375 Odkurzyłam dyplom z marketingu i zostaliśmy wspólnikami. 158 00:08:32,750 --> 00:08:37,041 Sześć miesięcy później połączyliśmy dwie rodziny w jedną. 159 00:08:39,208 --> 00:08:41,416 I spełniliśmy wszystkie marzenia. 160 00:08:41,916 --> 00:08:44,500 O wielkiej, pięknej rodzinie, 161 00:08:44,583 --> 00:08:46,208 kwitnącym biznesie, 162 00:08:46,291 --> 00:08:48,458 - i śniadaniach przez całą dobę. - Połaskotać? 163 00:08:48,541 --> 00:08:51,000 Nawet nasz tort weselny był z gofrów. 164 00:08:54,625 --> 00:08:58,041 Zmieniliśmy obiadową knajpkę w bar ze śniadaniami serwowanymi cały dzień. 165 00:08:58,125 --> 00:08:59,375 Mamy śniadania na śniadanie… 166 00:08:59,458 --> 00:09:00,416 ENCHILADA Z BIAŁKAMI 167 00:09:00,500 --> 00:09:01,333 Śniadania na lunch… 168 00:09:01,416 --> 00:09:02,708 GRYS Z JALAPEÑO WOŁOWY GOFR 169 00:09:02,791 --> 00:09:03,708 i śniadania na obiad. 170 00:09:03,791 --> 00:09:05,750 Ciąża była planowana, 171 00:09:05,833 --> 00:09:08,833 jednak rozwiązanie już nie. 172 00:09:09,666 --> 00:09:12,083 Bliźniaki! Luna i Luca. 173 00:09:12,166 --> 00:09:14,375 W nasze życie wkradło się nieco chaosu. 174 00:09:14,458 --> 00:09:16,625 A kiedy zaczynało się nam układać, 175 00:09:16,708 --> 00:09:20,041 znów się to stało, urodzili się Bronx i Bailey, 176 00:09:20,125 --> 00:09:23,250 a nasza szczęśliwa rodzina liczyła już 11 osób. 177 00:09:23,333 --> 00:09:28,500 I choć nasze życie nie było uporządkowane, czuliśmy się z tym dobrze. 178 00:09:31,208 --> 00:09:34,416 Coś jest nie tak. Nie zalegamy za miesiąc z czynszem. 179 00:09:35,916 --> 00:09:38,916 - Prawda? - Co? My i długi? Zwariowałaś? 180 00:09:41,208 --> 00:09:44,541 Kochanie, znów nerwowo siekasz. 181 00:09:45,625 --> 00:09:46,625 Przepraszam. 182 00:09:48,958 --> 00:09:51,541 Czy ty coś przede mną zatajasz? 183 00:09:51,625 --> 00:09:54,541 Tylko za miesiąc, Zoey. To naprawdę nic takiego. 184 00:09:54,625 --> 00:09:57,833 Kocham to miejsce, tak samo, jak ty, ale ono nas wykańcza. 185 00:09:57,916 --> 00:10:01,000 Nie mamy żadnego pola manewru, bo wszystko na nie wydajemy. 186 00:10:01,083 --> 00:10:02,916 Co z naszym marzeniem o większym domu? 187 00:10:03,000 --> 00:10:04,666 Spełni się, kochanie. Obiecuję. 188 00:10:04,750 --> 00:10:07,958 Nawet szef kuchni Boyardee zaczynał od smażenia frytek. 189 00:10:08,041 --> 00:10:10,500 Potrzebuję więcej czasu, żeby wszystko poukładać. 190 00:10:10,583 --> 00:10:12,833 Według ciebie szef Boyardee to prawdziwa osoba? 191 00:10:12,916 --> 00:10:14,000 No pewnie. 192 00:10:14,083 --> 00:10:16,708 Nic o nim nie wiesz? To legenda. 193 00:10:16,791 --> 00:10:21,000 Gotował na ślubie Woodrowa Wilsona w 1915. 194 00:10:21,083 --> 00:10:22,166 Dożył 87 lat. 195 00:10:22,250 --> 00:10:24,708 Umarł bogaty i szczęśliwy w Ohio. 196 00:10:24,791 --> 00:10:26,958 Dziwne, że znasz takie fakty. 197 00:10:28,625 --> 00:10:29,666 Śnij dalej. 198 00:10:31,583 --> 00:10:33,166 Szef BOYARDEE Mięsny przysmak 199 00:10:40,375 --> 00:10:43,083 - Pomóc coś znaleźć? - Cześć. Tak. 200 00:10:43,166 --> 00:10:47,833 Szukam sosu, który może być ostry, słodki lub słony, 201 00:10:47,916 --> 00:10:50,125 w zależności od tego z czym go się je. 202 00:10:50,208 --> 00:10:51,750 Brzmi niesamowicie. 203 00:10:51,833 --> 00:10:53,291 - Prawda? - Jak się nazywa? 204 00:10:54,750 --> 00:10:55,750 Nie jestem pewien. 205 00:10:56,708 --> 00:10:59,375 Dobrze, jak sobie pan przypomni, proszę dać znać. 206 00:11:04,541 --> 00:11:05,541 Proszę bardzo. 207 00:11:06,666 --> 00:11:08,375 Zimniuteńka. 208 00:11:08,458 --> 00:11:10,916 Nie musisz iść do kuchni, 209 00:11:11,000 --> 00:11:15,625 ani korytarzem, ani w ogóle opuszczać tego pokoju. 210 00:11:15,708 --> 00:11:17,791 Miło z twojej strony. Dziękuję, słońce. 211 00:11:20,000 --> 00:11:23,000 Słyszałaś kiedyś o TikToku? Ale ubaw. 212 00:11:23,083 --> 00:11:24,833 - Cześć, Danny. - Cześć, Luna. 213 00:11:27,083 --> 00:11:29,083 - Cześć, Danny. - Cześć, Kate. 214 00:11:29,166 --> 00:11:30,416 W co się bawicie? 215 00:11:30,500 --> 00:11:32,000 W drag race. 216 00:11:32,583 --> 00:11:35,125 Super! Uwielbiam RuPaula. 217 00:11:36,708 --> 00:11:37,958 Kto obstawia? 218 00:11:38,041 --> 00:11:40,916 - Ja stawiam na Bailey. - Ja na Bronxa. 219 00:11:42,875 --> 00:11:44,041 No to zaczynamy. 220 00:11:44,125 --> 00:11:46,458 Nasza niania w końcu wróci do rzeczywistości. 221 00:11:47,416 --> 00:11:49,833 Droga wolna! Ruszamy! 222 00:11:49,916 --> 00:11:51,875 Gotowi? Start! 223 00:11:52,791 --> 00:11:54,000 Tak! 224 00:11:54,541 --> 00:11:55,791 Dawaj! 225 00:11:55,875 --> 00:11:57,333 Dawaj, Bronx! Dawaj, Bailey! 226 00:11:59,041 --> 00:12:00,125 Dawaj, Danny! 227 00:12:00,208 --> 00:12:01,458 Dogania nas! 228 00:12:01,541 --> 00:12:02,875 O nie, butelka! 229 00:12:05,041 --> 00:12:06,375 Szybko! 230 00:12:12,333 --> 00:12:14,541 - Skrótem! - To nie fair! 231 00:12:15,291 --> 00:12:16,958 - Dawaj, Bailey. - Pokaż im! 232 00:12:23,250 --> 00:12:24,458 - Co jest? - Rodzice! 233 00:12:25,708 --> 00:12:28,083 - Wszyscy w nogi! - Otworzę drzwi. 234 00:12:30,708 --> 00:12:33,208 Co się dzieje? Danny? 235 00:12:34,000 --> 00:12:36,000 - Jedź! - Spadamy! 236 00:12:38,291 --> 00:12:39,708 Tak! 237 00:12:44,291 --> 00:12:45,458 Hej! 238 00:12:48,250 --> 00:12:49,625 To musiało boleć. 239 00:12:50,500 --> 00:12:51,833 Nic mi nie jest. 240 00:12:52,416 --> 00:12:55,500 - Przyłożyć lodu? - Nie, nie. Damy radę. 241 00:12:55,583 --> 00:12:58,083 Kolego, ile palców widzisz? 242 00:12:58,833 --> 00:13:00,833 - Cztery. - Nic mu nie jest. 243 00:13:00,916 --> 00:13:04,416 Zanim cokolwiek powiesz, to nie tak, jak myślisz. 244 00:13:04,500 --> 00:13:07,500 Czyli to nie były wyścigi Szybkich i wściekłych z Dannym Chenem? 245 00:13:08,625 --> 00:13:10,750 Właśnie skumałam, że jesteś bystrzejsza od nas. 246 00:13:10,833 --> 00:13:13,083 Jesteście bardzo nieodpowiedzialni. 247 00:13:13,166 --> 00:13:14,916 Ja przez cały czas spałem. 248 00:13:15,000 --> 00:13:16,666 Kochanie, nie zdjąłeś kasku. 249 00:13:17,833 --> 00:13:19,416 To kask do spania. 250 00:13:20,291 --> 00:13:24,208 Dobra, wynocha stąd. Co ja mam z wami dwoma zrobić? 251 00:13:26,166 --> 00:13:27,166 Idźcie do pokoju. 252 00:13:27,250 --> 00:13:29,750 Nie zatańczysz z nami tiktokowego tańca, tato? 253 00:13:29,833 --> 00:13:33,458 Tak, bo jesteśmy tak nieodparcie uroczy. 254 00:13:33,541 --> 00:13:37,041 Nie bajerujcie mnie naszym tiktokowym tańcem. I źle go tańczycie. 255 00:13:37,125 --> 00:13:39,541 Najpierw klaśnięcie, a potem wyrzut. 256 00:13:39,625 --> 00:13:41,833 Przynosicie wstyd rodzinie. Do pokoju. 257 00:13:42,500 --> 00:13:43,708 Staraliśmy się. 258 00:13:43,791 --> 00:13:44,791 Jak zawsze. 259 00:13:46,625 --> 00:13:49,250 Bronx jest cały? 260 00:13:51,333 --> 00:13:54,375 Tak, non stop uderza się w głowę. 261 00:13:54,458 --> 00:13:58,208 To dobrze. Chociaż mam wrażenie, że to moja wina. 262 00:13:58,291 --> 00:14:00,458 - Naprawdę? - Mój nowy terapeuta mówi, 263 00:14:00,541 --> 00:14:02,583 że nie jestem zbyt stanowcza. 264 00:14:02,666 --> 00:14:04,375 Znów zmieniłaś terapeutę? 265 00:14:04,458 --> 00:14:07,250 Ten nowy uświadomił mi, że tęsknię za starym, 266 00:14:07,333 --> 00:14:09,458 więc olałam nowego i poszłam do starego. 267 00:14:09,541 --> 00:14:11,958 - Ma to sens. - Wiem, co nie? 268 00:14:12,041 --> 00:14:13,416 Kto to? 269 00:14:13,500 --> 00:14:15,666 Chyba nikt, ale jeśli to rodzice Dannyego Chena, 270 00:14:15,750 --> 00:14:17,500 to go nie znamy i go tu nie było. 271 00:14:19,291 --> 00:14:20,541 - Dom, cześć. - Cześć. 272 00:14:20,625 --> 00:14:22,791 Jak się masz? Co robisz w mieście? 273 00:14:22,875 --> 00:14:25,500 Niedawno wróciłem. Pomyślałem, że odwiedzę dzieciaki. 274 00:14:25,583 --> 00:14:26,666 To chyba nie kłopot? 275 00:14:26,750 --> 00:14:28,208 - No... - Nie. 276 00:14:28,291 --> 00:14:30,541 Taki sławny przystojniak może wpadać, kiedy chce. 277 00:14:31,750 --> 00:14:33,916 - Tata? - Cześć. 278 00:14:36,250 --> 00:14:37,625 - Hej, tato. - Co słychać, DJ? 279 00:14:37,708 --> 00:14:39,541 - Siema, stary. - Patrzcie. To dla was. 280 00:14:39,625 --> 00:14:40,833 O, dzięki. 281 00:14:40,916 --> 00:14:43,625 - Dom! - Hej, młody, co słychać? 282 00:14:43,708 --> 00:14:45,541 - No tak... - Co u ciebie? No proszę. 283 00:14:45,625 --> 00:14:47,583 - Stylowy jak zawsze. - Ty też. 284 00:14:47,666 --> 00:14:48,916 Dzięki, chłopie. 285 00:14:49,000 --> 00:14:51,916 - No to kto chce słuchawki? - Ja. 286 00:14:52,000 --> 00:14:53,250 Słuchawki Beats? 287 00:14:53,333 --> 00:14:55,583 Spersonalizowane słuchawki Beats. 288 00:14:55,666 --> 00:14:57,250 Pomożesz mi je rozdać? 289 00:14:57,333 --> 00:14:58,541 - Tak. - Dzięki, kolego. 290 00:14:59,125 --> 00:15:00,125 Dzięki, tato. 291 00:15:00,208 --> 00:15:01,458 Nie ma sprawy, słońce. 292 00:15:01,541 --> 00:15:03,791 Trzymaj, tato. Dla ciebie też jest para. 293 00:15:03,875 --> 00:15:05,666 O, dziękuję. 294 00:15:05,750 --> 00:15:08,250 - A to co? - Patrz, co Dom wszystkim kupił! 295 00:15:08,833 --> 00:15:10,500 Spersonalizowane. 296 00:15:12,083 --> 00:15:15,166 - No proszę, dzięki D. - Bardzo miło z twojej strony. Dziękuję. 297 00:15:15,250 --> 00:15:17,500 Czyli dla mnie zabrakło? 298 00:15:18,833 --> 00:15:20,875 - Kate. - No spoko. 299 00:15:20,958 --> 00:15:22,416 Sprawdzę, co u Bronxa. 300 00:15:24,291 --> 00:15:26,083 Jak ci się podobają? 301 00:15:26,708 --> 00:15:29,958 No wiesz, to buty Michaela Jordana. 302 00:15:30,041 --> 00:15:31,458 Na pewno będą super. 303 00:15:31,541 --> 00:15:33,375 - Są całkiem spoko, co? - Tak. 304 00:15:33,458 --> 00:15:35,041 Ale spoko. Bardzo spoko. 305 00:15:35,125 --> 00:15:38,375 Wyglądają na drogie. Pewnie kosztowały więcej niż... 306 00:15:38,458 --> 00:15:39,708 Ten dom? 307 00:15:42,125 --> 00:15:43,666 Nie, to... 308 00:15:44,250 --> 00:15:48,041 Chciałem powiedzieć, że więcej od pięciu par moich sneakersów, 309 00:15:48,125 --> 00:15:50,875 ale żart o domu, w którym mieszkam, jest zabawniejszy. 310 00:15:51,708 --> 00:15:53,125 Ale wielkie. 311 00:15:53,208 --> 00:15:55,000 Spójrz, kochanie. 312 00:15:56,666 --> 00:15:59,708 No cóż, Paul ma rozmiar 45. 313 00:15:59,791 --> 00:16:03,125 Pewnie nie wiesz, ale duże stopy są u nas rodzinne. 314 00:16:03,750 --> 00:16:06,208 A ty jaki masz rozmiar? Strzelam, że 43. 315 00:16:06,291 --> 00:16:08,500 - Tato. - Mam małe palce u stóp. 316 00:16:09,208 --> 00:16:14,375 Nie lubię z tego żartować. Ale skoro pytasz, to 42,5. 317 00:16:16,583 --> 00:16:18,083 Och, Paul. 318 00:16:19,958 --> 00:16:23,125 Kocham twoje małe stópki i to, że możemy nosić te same buty. 319 00:16:23,208 --> 00:16:26,041 Nie nosimy tych samych butów. Raz założyłem twoje zimówki. 320 00:16:27,208 --> 00:16:28,875 Hej, Paul. Podasz mi piwo? 321 00:16:29,666 --> 00:16:31,041 Wybacz, ale nie mamy piwa. 322 00:16:31,125 --> 00:16:33,625 Widziałem, że macie. 323 00:16:33,708 --> 00:16:35,750 - Jest na drzwiach. - Nie ma. 324 00:16:35,833 --> 00:16:38,458 - Paul, nie bądź taki. - Zobaczę, co da się zrobić. 325 00:16:39,541 --> 00:16:41,291 Dla ciebie mam tylko 326 00:16:42,125 --> 00:16:43,416 pyszny soczek. 327 00:16:45,541 --> 00:16:47,000 Mój ulubiony. Spoko. 328 00:16:47,083 --> 00:16:48,083 I... 329 00:16:49,500 --> 00:16:51,416 w ciekawym miejscu trzymacie pomarańcze. 330 00:16:51,500 --> 00:16:55,375 Tak, to dla wygody. Są wszędzie. 331 00:16:55,458 --> 00:16:57,208 Wystarczy się schylić. 332 00:16:57,958 --> 00:17:00,000 Miło cię widzieć, Dom. 333 00:17:00,083 --> 00:17:03,208 Co cię do nas sprowadza? Nie jesteś zajęty? 334 00:17:06,375 --> 00:17:07,750 Nie. Zakończyłem karierę. 335 00:17:08,458 --> 00:17:11,166 Zastanawiam się nad roczną umową z ESPN. 336 00:17:11,250 --> 00:17:13,875 Czyli więcej kasy, mniej meczów. 337 00:17:13,958 --> 00:17:16,500 Rozglądam się za jakimś domem. 338 00:17:16,583 --> 00:17:18,291 Czyli wracasz do LA? 339 00:17:18,375 --> 00:17:21,125 - To świetnie dla dzieciaków. - LA? Czyli w tej okolicy? 340 00:17:21,208 --> 00:17:23,375 Tu, gdzie ja mieszkam? Z moją rodziną? 341 00:17:23,458 --> 00:17:25,958 Tak, żeby być ze swoją rodziną. 342 00:17:26,041 --> 00:17:27,416 Wszyscy jesteśmy rodziną. 343 00:17:27,500 --> 00:17:28,500 - Prawda. - Prawda. 344 00:17:30,000 --> 00:17:32,750 Czyli będę częściej wpadał 345 00:17:32,833 --> 00:17:35,458 i pomagał wam z dzieciakami. 346 00:17:35,541 --> 00:17:37,083 - Spoko. - Nie. Nie trzeba. 347 00:17:37,166 --> 00:17:39,416 Nie potrzebujemy pomocy, prawda słońce? Nie. 348 00:17:39,500 --> 00:17:42,166 Dajemy radę. Jesteśmy jak dobrze naoliwiona maszyna. 349 00:17:42,916 --> 00:17:45,000 Kichnął i znów krwawi. 350 00:17:45,083 --> 00:17:46,791 Smakuje żelazem. 351 00:17:46,875 --> 00:17:48,708 - Już idę. - Nic mu nie jest. 352 00:17:48,791 --> 00:17:51,166 To nie twój dzieciak, bez spiny. 353 00:17:52,500 --> 00:17:55,666 Hura, Dom się wprowadza. Więcej Doma. 354 00:17:55,750 --> 00:17:57,791 - Paul. - Wiem. To świetnie dla dzieci. 355 00:17:57,875 --> 00:18:00,875 Tylko że... na pewno będzie dziwnie z nim u boku. 356 00:18:00,958 --> 00:18:04,000 A to, że Kate wciąż tu jest to niby normalne? 357 00:18:04,791 --> 00:18:07,708 W zeszłym tygodniu widziałam, jak przymierzała moje bikini. 358 00:18:07,791 --> 00:18:10,833 - Ale pomaga z dziećmi. - Dom też pomoże. 359 00:18:12,291 --> 00:18:13,291 Od teraz. 360 00:18:13,375 --> 00:18:15,958 Daj spokój, Zoey. Wiesz, że to nie to samo. 361 00:18:16,041 --> 00:18:20,291 Kate nie jest bogatsza i trzy metry wyższa od ciebie. 362 00:18:20,375 --> 00:18:22,875 Przestaniesz wreszcie czuć się tym zagrożony? 363 00:18:22,958 --> 00:18:25,208 Nie czuję się zagrożony. Ja tylko... Szczerze? 364 00:18:25,291 --> 00:18:29,916 To smutne, że musi sobie reperować ego, przychodząc tu 365 00:18:30,000 --> 00:18:32,958 i zalewając nas drogimi prezentami. 366 00:18:33,041 --> 00:18:36,166 Kumamy, jesteś byłym futbolistą z wielkimi stopami 367 00:18:36,250 --> 00:18:39,000 i masz japoński kibel, który podmywa ci tyłek. 368 00:18:39,083 --> 00:18:40,541 Nie mam pojęcia, skąd to wiesz. 369 00:18:40,625 --> 00:18:44,708 A tak w ogóle, to bardzo dobrze mi w rozmiarze 42,5. 370 00:18:45,458 --> 00:18:47,625 Lubię, kiedy tak zmysłowo mówisz o butach. 371 00:18:47,708 --> 00:18:51,666 No to co powiesz na Asics? 372 00:18:52,958 --> 00:18:54,083 Rockports. 373 00:18:56,333 --> 00:18:57,333 Skechers. 374 00:18:58,750 --> 00:19:01,791 Dobra, a teraz powoli wyszepcz New Balance. 375 00:19:01,875 --> 00:19:03,250 New Balance. 376 00:19:03,333 --> 00:19:05,041 O, tak! 377 00:19:23,000 --> 00:19:24,375 Trochę późno, Dej. 378 00:19:24,916 --> 00:19:27,416 Wiem, że powinnam już spać, 379 00:19:27,500 --> 00:19:30,166 ale słyszałam, że na moim meczu będzie skaut z USC. 380 00:19:30,250 --> 00:19:33,041 Nie byłoby super, gdybym skończyła uczelnię taty? 381 00:19:33,708 --> 00:19:35,125 Byłoby przesuper. Przesu... 382 00:19:36,708 --> 00:19:38,875 Przesuperzaście. Ale wiesz, co byłoby lepsze? 383 00:19:40,250 --> 00:19:42,166 Gdybyś skończyła moją uczelnię. 384 00:19:42,791 --> 00:19:44,000 Szkołę kuchni Chino Hills? 385 00:19:44,083 --> 00:19:46,750 To świetna szkoła. Numer jeden w koglu-moglu. 386 00:19:48,375 --> 00:19:49,958 Pokażę ci coś, dobra? 387 00:19:50,041 --> 00:19:53,875 Trafiasz, ale nie tak widowiskowo, jak zwykle. 388 00:19:55,291 --> 00:19:56,541 Patrz na to. Gotowa? 389 00:20:00,291 --> 00:20:02,541 Czyli chodziło o to, żeby nie trafić? 390 00:20:03,750 --> 00:20:05,250 - To była rozgrzewka. - Tak. 391 00:20:06,375 --> 00:20:07,375 - Dobra. - Wystarczy. 392 00:20:08,291 --> 00:20:09,291 W obręcz. 393 00:20:12,666 --> 00:20:16,000 A teraz pokażę ci sztuczkę Magica. Rzut hakiem. 394 00:20:18,000 --> 00:20:19,500 Wiesz co, późno już. 395 00:20:19,583 --> 00:20:20,583 - Chodźmy. - Dobra. 396 00:20:23,791 --> 00:20:25,416 PARK ELIZEJSKI 397 00:20:28,000 --> 00:20:29,000 DZIKIE KOTY RZĄDZĄ! 398 00:20:29,083 --> 00:20:30,416 - Dawaj, Deja! - Dajesz, Dej! 399 00:20:30,500 --> 00:20:31,625 - Dwójkowa akcja! - Deja! 400 00:20:43,333 --> 00:20:44,416 Moja córeczka! 401 00:20:45,958 --> 00:20:48,500 - Nie wiedziałem, że Dom przyjdzie. - Ja też nie. 402 00:20:49,125 --> 00:20:50,125 Cześć, synu. 403 00:20:50,208 --> 00:20:51,250 - Cześć, tato. - Hej. 404 00:20:51,333 --> 00:20:53,041 - Twój tata to Dominic Clayton? - Tak. 405 00:20:53,125 --> 00:20:57,000 Jak to jest genetycznie możliwe, że Dominic Clayton to twój stary? 406 00:20:57,083 --> 00:20:58,375 To znaczy, bez obrazy. 407 00:20:58,458 --> 00:20:59,875 O nie, nie. 408 00:20:59,958 --> 00:21:03,041 Czemu miałbym się gniewać, że wrzucasz z powodu genów? 409 00:21:03,125 --> 00:21:06,166 Dawaj, Dej! 410 00:21:06,250 --> 00:21:07,875 - Faul! - Czysto. 411 00:21:07,958 --> 00:21:09,333 To nie był faul! 412 00:21:09,416 --> 00:21:11,000 - Faul, prawda? - Tak jest. 413 00:21:11,083 --> 00:21:12,083 Brawo sędzia! 414 00:21:12,166 --> 00:21:14,791 - Dasz radę, słońce. - Dawaj, Dej! 415 00:21:15,458 --> 00:21:18,041 - Rzucaj, dasz radę. - Dawaj, Dej! 416 00:21:19,250 --> 00:21:20,250 Bum! 417 00:21:21,583 --> 00:21:24,250 - To moja córka! - Tak. Ale i moja córka! 418 00:21:24,333 --> 00:21:26,208 Ale biologicznie moja! 419 00:21:26,291 --> 00:21:28,333 Ale ja mam za nią ulgi podatkowe, więc… 420 00:21:28,416 --> 00:21:30,750 Dobra, obaj robicie z siebie głupków. 421 00:21:34,083 --> 00:21:36,916 Wiesz co? Zróbmy falę dla Dej. 422 00:21:37,625 --> 00:21:39,291 Hej wszyscy, robimy falę. 423 00:21:40,125 --> 00:21:41,916 - Co ty wyprawiasz? - Ktoś nie robi fali. 424 00:21:42,000 --> 00:21:44,291 Przerwa, panie i panowie. 425 00:21:57,416 --> 00:21:58,416 Znasz ten kawałek? 426 00:21:58,500 --> 00:22:01,125 Nie kontroluję tego, ramiona same mi tańczą. 427 00:22:01,208 --> 00:22:02,375 Tak. Poczuj to. 428 00:22:04,875 --> 00:22:06,041 Patrzcie na tego gościa. 429 00:22:09,791 --> 00:22:10,791 Dobra. 430 00:22:18,708 --> 00:22:24,500 O nie, wygląda na to, że w przerwie szykuje się taneczny pojedynek. 431 00:22:24,583 --> 00:22:26,875 Dziki kocie, rozpoczynamy bitwę! 432 00:22:26,958 --> 00:22:28,541 Przybij piątkę, kocie. 433 00:22:28,625 --> 00:22:30,041 O nie, nie! 434 00:22:30,125 --> 00:22:31,500 - Dawaj, tato! - O nie! 435 00:22:31,583 --> 00:22:33,083 Czy ktoś podejmie wyzwanie? 436 00:22:34,208 --> 00:22:36,000 Panie i panowie, ale numer. 437 00:22:36,083 --> 00:22:39,625 Rękawicę podjął gwiazdor Pro Bowl, Dominic Clayton. 438 00:22:40,458 --> 00:22:41,541 Mamo, powstrzymaj ich. 439 00:22:41,625 --> 00:22:43,791 Niby jak? Jestem tak głupia, że wyszłam za obu. 440 00:22:43,875 --> 00:22:45,000 No, Bogu dzięki! 441 00:22:49,958 --> 00:22:53,041 - Chwila, naprawdę to powiedzieć? - Tak. Do mikrofonu. 442 00:22:53,125 --> 00:22:54,583 DUMNE DZIKIE KOTY! 443 00:22:54,666 --> 00:23:01,125 A drugim tancerzem jest król sosów śniadaniowych z Echo Park. 444 00:23:01,958 --> 00:23:03,041 Co słychać, królu? 445 00:23:09,000 --> 00:23:13,875 Zaczęli. Dominic od razu przejmuje scenę. 446 00:23:13,958 --> 00:23:16,541 - To naprawdę mocny początek. - Tak jest! 447 00:23:16,625 --> 00:23:18,958 - Dawaj, Dom! Dobrze! - Dajesz, Dom! 448 00:23:19,041 --> 00:23:20,416 Nie, ja podziękuję. 449 00:23:20,500 --> 00:23:22,541 - Nie umiem tak. Ma kocie ruchy. - Umiesz. 450 00:23:22,625 --> 00:23:26,291 Król sosów nie wie, co robić. Widzę to w jego oczach. 451 00:23:28,041 --> 00:23:29,875 Dominic przejmuje kontrolę. 452 00:23:29,958 --> 00:23:33,125 Daje czadu niczym profesjonalista! 453 00:23:33,750 --> 00:23:37,041 Nie spodziewałem się takich emocji. 454 00:23:37,125 --> 00:23:38,125 Dawaj, Paul! 455 00:23:40,125 --> 00:23:41,750 - Nasz taniec, chodźcie! - No tak! 456 00:23:41,833 --> 00:23:44,791 No dobra, król sosów ma drobne problemy. 457 00:23:45,583 --> 00:23:47,916 Wygląda na to, że wesprze go publiczność. 458 00:23:48,000 --> 00:23:50,333 - Dawaj, tato. - Tak jest. 459 00:23:51,625 --> 00:23:55,666 Serca mu nie brakuje. Zobaczymy, czy publiczność to kupi. 460 00:23:55,750 --> 00:23:59,833 To było szokująco dobre. Chłopaki, co o tym myślicie? 461 00:24:06,833 --> 00:24:08,958 Dominic. Ale on się ślizga. 462 00:24:14,166 --> 00:24:17,916 Robi moonwalk. Nie widziałem tego od 1984. 463 00:24:18,000 --> 00:24:19,166 - O mój Boże. - Nieźle. 464 00:24:19,250 --> 00:24:20,250 Super. 465 00:24:20,875 --> 00:24:22,208 Ma nogi jak z gumy. 466 00:24:22,291 --> 00:24:23,958 Ale on się rusza! 467 00:24:24,041 --> 00:24:25,875 Kupił tym publiczność. 468 00:24:27,000 --> 00:24:29,666 Chwileczkę. Tańczy popping i locking. 469 00:24:29,750 --> 00:24:32,916 Popping i locking, o mój Boże! 470 00:24:33,000 --> 00:24:36,750 Widownia żywiołowo reaguje na jego ruchy. 471 00:24:36,833 --> 00:24:41,083 Dobrze. Oto król sosów. I ma dla nas specjalny sos. 472 00:24:44,458 --> 00:24:47,500 Trybuny szaleją! 473 00:24:48,166 --> 00:24:49,708 To się w głowie nie mieści! 474 00:24:49,791 --> 00:24:51,416 Ale zwrot akcji! 475 00:24:52,125 --> 00:24:55,208 Nabawił się poważnej kontuzji. Niech ktoś mu pomoże. 476 00:24:55,291 --> 00:24:57,125 Już biegnę. 477 00:24:57,208 --> 00:24:58,708 Pomóżcie swojemu facetowi. 478 00:24:58,791 --> 00:25:00,958 - Nie mogę się ruszyć. - Wiem. 479 00:25:01,958 --> 00:25:04,000 - Jak mi poszło? - O rety. 480 00:25:04,083 --> 00:25:06,083 Tatusiu, byłeś niesamowity! 481 00:25:06,166 --> 00:25:07,666 - Spisałem się? - Świetnie! 482 00:25:07,750 --> 00:25:10,083 - Byłeś taki zabawny. - Niesamowite! 483 00:25:10,166 --> 00:25:11,291 Dziękuję, kochanie. 484 00:25:11,375 --> 00:25:13,708 - Hej wszystkim. - Oto i ona! 485 00:25:13,791 --> 00:25:15,750 Hej! 486 00:25:17,291 --> 00:25:18,416 Deja! 487 00:25:18,500 --> 00:25:21,875 Kochanie, skaut nie mogła od ciebie oderwać oczu. Byłaś niesamowita. 488 00:25:21,958 --> 00:25:23,750 - Trzeba to uczcić. - Tak. 489 00:25:23,833 --> 00:25:25,958 Pewnie umieracie z głodu, co? 490 00:25:26,041 --> 00:25:27,250 Tak. 491 00:25:27,333 --> 00:25:29,791 Zamówiłem stolik w naszej ulubionej knajpie. 492 00:25:30,875 --> 00:25:32,083 Dom, ciebie też zapraszamy. 493 00:25:35,333 --> 00:25:36,416 Co? Skąd ta mina? 494 00:25:36,500 --> 00:25:38,708 Wolałabym się wybrać z tatą. 495 00:25:39,458 --> 00:25:41,041 Pewnie. Jasne. Tak. Super. 496 00:25:41,125 --> 00:25:42,333 - Tak. - Nie ma sprawy. 497 00:25:42,416 --> 00:25:43,416 Obiecałem Deji, 498 00:25:43,500 --> 00:25:46,708 że zabiorę ją i jej znajomych na kolację w Soho House. 499 00:25:46,791 --> 00:25:48,458 - Elegancko. - Brzmi nieźle. 500 00:25:48,541 --> 00:25:49,833 - Słońce, zasłużyłaś. - Tak. 501 00:25:49,916 --> 00:25:51,708 Nie mają omleta z twoim imieniem, 502 00:25:51,791 --> 00:25:52,791 ale będzie super. 503 00:25:53,416 --> 00:25:54,416 Pa, kochanie. 504 00:25:56,041 --> 00:25:57,166 Wybacz, królu sosów. 505 00:26:00,750 --> 00:26:02,833 - Przykro mi. - Nie traktuję tego, jak obelgę, 506 00:26:02,916 --> 00:26:05,500 bo wkrótce dołączę do elity sosjerów. 507 00:26:06,416 --> 00:26:07,416 Co masz na myśli? 508 00:26:07,500 --> 00:26:10,250 - Mój sos zainteresował inwestorów. - Co? 509 00:26:10,333 --> 00:26:12,458 Marzyliśmy o sprzedawaniu go w sklepach. 510 00:26:12,541 --> 00:26:15,166 Któregoś dnia przyszedł Steve. Zawsze kupuje butelkę. 511 00:26:15,250 --> 00:26:18,583 Umówił mnie na jutro z dwoma inwestorami. 512 00:26:18,666 --> 00:26:20,500 O mój Boże, Paul, to super! 513 00:26:20,583 --> 00:26:21,958 Tak się cieszę! 514 00:26:22,041 --> 00:26:24,458 Kochanie, Ostro-słodko-słony sos Paula 515 00:26:24,541 --> 00:26:27,583 może trafić na półki sklepowe w całym kraju. 516 00:26:27,666 --> 00:26:31,708 Będę słynniejszy od szefa Boyardee. Naprawdę będę królem sosów. 517 00:26:31,791 --> 00:26:35,416 Czyli ja będę królową sosów? 518 00:26:35,500 --> 00:26:36,958 - Tak, królowo. - Królowa sosów! 519 00:26:37,041 --> 00:26:40,458 Oto i ona. Patrzcie na moją królową sosów. 520 00:26:40,541 --> 00:26:41,791 Ale ogień, mała! 521 00:26:41,875 --> 00:26:44,666 Brzdące, chodźcie. Spóźnimy się do szkoły. 522 00:26:47,125 --> 00:26:49,666 Bronx, Bailey, do szkoły nie chodzimy w piżamie. 523 00:26:52,875 --> 00:26:57,458 Luna, odważny strój, podoba mi się. Jedna rada, za dużo dodatków. 524 00:26:57,541 --> 00:27:00,666 Dobra. Mądra rada. 525 00:27:04,250 --> 00:27:05,958 Jak myślisz? Przesadziłem? 526 00:27:06,041 --> 00:27:07,916 Nie. Idealnie. 527 00:27:08,000 --> 00:27:10,625 - O rety. Jak się czujesz? - Spięty. 528 00:27:10,708 --> 00:27:13,291 Nigdy nie noszę garnituru, martwię się, że przesadziłem. 529 00:27:13,375 --> 00:27:15,416 Nie, wyglądasz niesamowicie. 530 00:27:16,083 --> 00:27:18,000 Po prostu idź tam i bądź sobą. 531 00:27:18,083 --> 00:27:20,375 - Dasz czadu. - Dzięki, kochanie. 532 00:27:28,500 --> 00:27:32,458 Ostro-słodko-słony sos... 533 00:27:36,375 --> 00:27:38,041 - Pomóc w czymś? - Tak. Witam. 534 00:27:38,125 --> 00:27:40,333 O 10.00 mam spotkanie z Melanie i Michele. 535 00:27:40,416 --> 00:27:42,833 Mają zebranie, ale kończą za kilka minut. 536 00:27:42,916 --> 00:27:44,541 - Zaczekać tu, czy... - Tak. 537 00:27:47,625 --> 00:27:48,625 Cześć. 538 00:27:55,458 --> 00:27:57,416 SOSY! Miliardowy przemysł z potencjałem 539 00:28:24,916 --> 00:28:26,583 Zaraz wracam, dobrze? 540 00:28:40,541 --> 00:28:41,541 Raz kozie śmierć. 541 00:28:48,916 --> 00:28:49,916 Idealne. 542 00:29:00,625 --> 00:29:01,625 Cholera, DJ. 543 00:29:17,750 --> 00:29:18,750 Co słychać? Wróciłem. 544 00:29:18,833 --> 00:29:22,291 O rety. To wcale nie jest dziwne. Czekają na pana. 545 00:29:22,375 --> 00:29:23,791 Dobra. Do dzieła. 546 00:29:23,875 --> 00:29:24,875 Dobrze. 547 00:29:27,583 --> 00:29:30,666 - Cześć, jestem Melanie. - Jestem Paul. Miło cię poznać. 548 00:29:30,750 --> 00:29:32,875 - Cześć. Michele. - Cześć, Michele. Miło poznać. 549 00:29:32,958 --> 00:29:33,958 Bat Micwa Amy 550 00:29:34,041 --> 00:29:36,125 Fajna bluza. Szałowa. 551 00:29:36,208 --> 00:29:40,791 Dziękuję. To Balenci-oncé. 552 00:29:41,666 --> 00:29:43,000 I ta biodrówka. 553 00:29:43,083 --> 00:29:45,125 Dzięki. Można ją nosić nie tylko na biodrach. 554 00:29:45,208 --> 00:29:47,541 Jesteśmy bardzo ciekawe twojej prezentacji. 555 00:29:47,625 --> 00:29:50,375 - To zaczynajmy, dobrze? - No jasne. 556 00:29:53,583 --> 00:29:54,416 Dobra. 557 00:29:55,375 --> 00:29:56,375 Przepraszam. 558 00:30:00,500 --> 00:30:05,500 Witajcie, z radością przedstawiam wam Paula Bakera. 559 00:30:12,833 --> 00:30:13,833 Witam wszystkich. 560 00:30:14,541 --> 00:30:18,333 Dziękuję. Bardzo dziękuję za zaproszenie i... 561 00:30:19,125 --> 00:30:22,416 Niech ja tylko... Przepraszam, mam zbyt wiele na sobie. 562 00:30:35,583 --> 00:30:38,458 Sosy. Chciałem wam opowiedzieć o sosach. 563 00:30:39,250 --> 00:30:41,583 „To miliardowy przemysł. 564 00:30:41,666 --> 00:30:44,541 Badania pokazują, że sprzedaż sosów 565 00:30:44,625 --> 00:30:49,541 wzrosła o 150% od roku 2000”... 566 00:30:52,791 --> 00:30:53,791 Coś nie tak? 567 00:30:57,416 --> 00:30:59,666 Przepraszam. Nie jestem sobą. 568 00:31:01,875 --> 00:31:04,458 Zrobię to inaczej. 569 00:31:05,541 --> 00:31:09,041 Opowiem wam o tym od serca. 570 00:31:09,125 --> 00:31:11,833 Jestem kucharzem, prowadzę restaurację śniadaniową. 571 00:31:11,916 --> 00:31:14,166 I stworzyłem sos. 572 00:31:14,250 --> 00:31:18,291 O dziwo jest on ostry, słodki i słony 573 00:31:18,375 --> 00:31:20,791 jednocześnie. Zależy, co nim polejesz. 574 00:31:20,875 --> 00:31:23,500 Zatem na naleśnikach będzie słodki. 575 00:31:23,583 --> 00:31:28,875 Na chimichandze będzie z kolei... tak jest, słony. 576 00:31:29,750 --> 00:31:32,583 - Ile to jest 15 razy 10? - Skąd mam wiedzieć? 577 00:31:32,666 --> 00:31:35,375 Jakim cudem dostałeś F na teście z informatyki? 578 00:31:35,458 --> 00:31:36,958 Kompletnie tego nie kumam. 579 00:31:37,041 --> 00:31:39,916 A co? Wszyscy Hindusi muszą być geniuszami? 580 00:31:40,000 --> 00:31:41,500 Wszyscy czarni potrafią tańczyć? 581 00:31:41,583 --> 00:31:43,208 - No... - Wiemy, że to nieprawda. 582 00:31:43,291 --> 00:31:44,291 Wiecie co? 583 00:31:44,375 --> 00:31:47,333 Zoey, pokaż im jak wygląda czarna osoba bez poczucia rytmu. 584 00:31:47,416 --> 00:31:49,375 Hej, rodzinko, mam świetne wieści. 585 00:31:49,458 --> 00:31:51,458 - Czemu nosisz moją bluzę? - I moje jeansy? 586 00:31:51,541 --> 00:31:53,500 - I moją biodrówkę? - To moje sneakersy? 587 00:31:53,583 --> 00:31:55,666 Hej, szaraku, ale wdzianko. 588 00:31:55,750 --> 00:31:56,750 Dziękuję, synu. 589 00:31:56,833 --> 00:31:58,125 Zerknij na to, kochanie. 590 00:31:58,208 --> 00:31:59,583 Co to... 591 00:31:59,666 --> 00:32:03,000 To pieniądze na rozruch naszej fabryki sosów. 592 00:32:03,083 --> 00:32:05,166 - Spodobała im się prezentacja? - No... nie. 593 00:32:05,250 --> 00:32:09,375 Połowa inwestorów powiedziała, że w ogóle nie wierzy w ten projekt, 594 00:32:09,458 --> 00:32:11,666 ale Melanie i Michele sądzą, że jest obiecujący. 595 00:32:11,750 --> 00:32:14,166 Więc dały mi ten czek na rozruch. 596 00:32:14,791 --> 00:32:17,583 Jesteśmy bogaci! 597 00:32:19,791 --> 00:32:21,875 Czekaj, dostałeś to wszystko na start? 598 00:32:21,958 --> 00:32:23,958 Nie tylko. To też bonus za umowę 599 00:32:24,041 --> 00:32:27,000 oraz za zrzeczenie się nazwy i praw do firmy. 600 00:32:27,083 --> 00:32:28,750 Czyli jesteśmy bogaci i sprzedajni? 601 00:32:28,833 --> 00:32:31,833 Ani jedno, ani drugie. Tak się rozkręca interes. 602 00:32:31,916 --> 00:32:34,458 Ale ta marka to my. 603 00:32:34,541 --> 00:32:38,791 Nazwa firmy to nasze nazwisko, więc jak to będzie? 604 00:32:38,875 --> 00:32:41,750 Jeśli mamy zmieniać, chcę być Haresh przez „$”, jak na dolarze. 605 00:32:41,833 --> 00:32:43,833 Niczego nie zmieniamy. 606 00:32:43,916 --> 00:32:46,125 To nam pomoże opłacić rachunki 607 00:32:46,208 --> 00:32:49,208 i być może także dom z działającą suszarką. 608 00:32:49,291 --> 00:32:50,416 Tak! 609 00:32:50,500 --> 00:32:54,125 Jeśli mama się zgodzi, w Calabasas są całkiem apetyczne domy. 610 00:32:54,208 --> 00:32:57,625 - Co? - Calabasas? W mieście Biebera? 611 00:32:57,708 --> 00:32:59,208 Jak celebryci z Real Housewives? 612 00:32:59,291 --> 00:33:02,291 To za wysokie progi, ale znalazłem ogrodzone osiedle 613 00:33:02,375 --> 00:33:04,666 z domem, w którym są sypialnie dla wszystkich. 614 00:33:04,750 --> 00:33:06,916 Wszyscy dostaniemy odrębne pokoje? 615 00:33:07,000 --> 00:33:09,916 Hura! 616 00:33:10,000 --> 00:33:11,541 Bliźniaki dostaną jeden... 617 00:33:11,625 --> 00:33:12,666 Nie! 618 00:33:12,750 --> 00:33:14,208 ...ale jest tam klub bilardowy. 619 00:33:14,291 --> 00:33:16,208 Hura! 620 00:33:16,291 --> 00:33:17,458 Tak! 621 00:33:17,541 --> 00:33:19,083 - A co ze szkołą? - W tym rzecz. 622 00:33:19,166 --> 00:33:21,458 Stać nas, żeby wysłać was do prywatnej szkoły. 623 00:33:21,541 --> 00:33:23,708 - Lepiej przygotują was do studiów. - Hej! 624 00:33:23,791 --> 00:33:26,125 Czy ja wyglądam na przyszłego studenta? 625 00:33:26,208 --> 00:33:29,125 Mogę być pośmiewiskiem. Nie chcę zostawiać przyjaciół. 626 00:33:29,208 --> 00:33:31,041 A co z moim kalifornijskim stypendium? 627 00:33:32,000 --> 00:33:33,958 Deja, sezon się dopiero zaczął. 628 00:33:34,041 --> 00:33:36,000 Jeśli z mamą postanowimy się przeprowadzić, 629 00:33:36,083 --> 00:33:37,666 znajdziesz inną drużynę. 630 00:33:37,750 --> 00:33:41,000 Nie chcę grać dla innych. Są za słabi. 631 00:33:41,083 --> 00:33:43,291 - Cała ta sytuacja jest słaba. - Racja! 632 00:33:43,375 --> 00:33:48,250 Deja, wyluzuj, dobrze? Jeszcze nic nie jest postanowione. 633 00:33:48,958 --> 00:33:49,958 Więc... 634 00:33:50,041 --> 00:33:53,708 Bądźcie bardziej otwarci. To świetna opcja dla naszej rodziny. 635 00:34:00,208 --> 00:34:02,083 Ty też myślisz, że to słabe? 636 00:34:02,166 --> 00:34:04,000 Proszę, zdejmij moją biodrówkę. 637 00:34:09,750 --> 00:34:13,625 Zamknęła się w pokoju, nie chce ze mną rozmawiać. 638 00:34:13,708 --> 00:34:14,708 Przejdzie jej. 639 00:34:14,791 --> 00:34:17,416 Najważniejsze, żebyśmy my się ze sobą zgadzali. 640 00:34:17,500 --> 00:34:19,083 Nie zgadzamy. 641 00:34:19,166 --> 00:34:22,125 - To zły pomysł. - O czym ty mówisz? 642 00:34:22,208 --> 00:34:23,958 Niedawno mówiłaś, że to świetna opcja. 643 00:34:24,041 --> 00:34:26,458 Bo przed dziećmi trzeba prezentować wspólny front. 644 00:34:26,541 --> 00:34:28,041 Ale to szaleństwo. 645 00:34:28,125 --> 00:34:31,041 Pieniądze trzeba zainwestować w sos, a nie wydać na dom. 646 00:34:31,125 --> 00:34:34,375 Posłuchaj mnie przez chwilę. Zrobiłem wyliczenia 647 00:34:34,458 --> 00:34:37,708 i sądzę, że z premii za umowę starczy nam na wkład. 648 00:34:37,791 --> 00:34:39,083 To zbyt ryzykowne. 649 00:34:39,166 --> 00:34:42,375 Jeśli coś pójdzie nie tak, nie będzie nas stać na wyższy kredyt. 650 00:34:42,458 --> 00:34:46,333 I serio, Calabasas? Czy to naprawdę my? 651 00:34:46,416 --> 00:34:48,000 Wiem. Nie jest idealnie, 652 00:34:48,083 --> 00:34:51,041 ale tylko tam stać nas będzie na większy dom. 653 00:34:51,125 --> 00:34:53,958 Od dawna marzymy o większej przestrzeni. 654 00:34:54,041 --> 00:34:55,750 Sama to dziś mówiłaś. 655 00:34:56,500 --> 00:34:57,958 Prawda. 656 00:34:58,041 --> 00:34:59,041 Proszę, zaufaj mi. 657 00:35:00,708 --> 00:35:03,125 Nareszcie mam szansę 658 00:35:03,208 --> 00:35:05,916 dać dzieciakom to, czego naprawdę potrzebują. 659 00:35:06,000 --> 00:35:10,458 I nie będą to jakieś głupoty, jak słuchawki czy szpanerskie buty. 660 00:35:10,541 --> 00:35:14,958 Chce sprezentować żonie garderobę. 661 00:35:15,916 --> 00:35:18,125 Dziękuję. Doceniam. 662 00:35:18,791 --> 00:35:22,291 Ale twoja żona już miała garderobę, którą porzuciła. 663 00:35:24,041 --> 00:35:28,333 Z tego, co słyszę, to ty marzysz o garderobie. 664 00:35:30,708 --> 00:35:31,708 I to jak. 665 00:35:32,541 --> 00:35:33,541 Nie da się ukryć. 666 00:35:42,958 --> 00:35:46,125 Pięknie! 667 00:35:46,208 --> 00:35:49,583 Patrzcie na te bramy. Ale długi podjazd. 668 00:35:49,666 --> 00:35:51,625 - Nie ma lipy. - Ale tandeta. 669 00:35:52,208 --> 00:35:53,375 Piesek! 670 00:35:53,458 --> 00:35:54,708 Ta jest odjazdowa! 671 00:35:55,625 --> 00:35:57,333 Czemu tyle zajęło nam dorobienie się? 672 00:35:57,416 --> 00:35:58,791 Gdzie my jesteśmy? 673 00:35:58,875 --> 00:36:00,958 Czy nie jest tu wspaniale? 674 00:36:01,041 --> 00:36:04,416 Tak. Jak w raju. Przynajmniej dla niego. 675 00:36:05,583 --> 00:36:06,583 Cześć, sąsiedzie! 676 00:36:07,708 --> 00:36:09,875 NA SPRZEDAŻ AGENCJA R&H CAMPBELL 677 00:36:10,583 --> 00:36:13,541 - Kupiliśmy ten dom? - Nie. Rozważamy to. 678 00:36:14,041 --> 00:36:15,875 Czyli to teraz nasz dom? 679 00:36:15,958 --> 00:36:18,041 Nie. Nikt jeszcze go nie kupił. 680 00:36:18,125 --> 00:36:19,416 Czyli to jest nasze? 681 00:36:20,125 --> 00:36:21,375 Koleś. 682 00:36:22,625 --> 00:36:23,625 Witamy. 683 00:36:23,708 --> 00:36:24,791 Ładnie! 684 00:36:24,875 --> 00:36:27,000 - Ostrożnie. - Kręte schody! 685 00:36:27,083 --> 00:36:30,291 - Ale super! Bardzo tu ładnie. - O rety! 686 00:36:30,375 --> 00:36:32,166 Ale klawe żyrandole. 687 00:36:32,250 --> 00:36:34,083 - Lubicie tani przepych? - Hej! 688 00:36:34,166 --> 00:36:36,916 Jest staw z rybami! I boisko do koszykówki! 689 00:36:37,000 --> 00:36:38,000 Serio? 690 00:36:38,083 --> 00:36:39,250 Zamawiam pokój na górze! 691 00:36:39,333 --> 00:36:43,083 - Spójrzcie. Winda. - Coś ty, własna winda? 692 00:36:43,875 --> 00:36:46,708 I co myślisz? Patrz na to. Czekaj. 693 00:36:51,458 --> 00:36:54,250 - Dobra, przyznaję, że tu jest bajecznie. - Tak. 694 00:36:54,333 --> 00:36:56,083 - Trzeba sprzedać dużo sosu. - Tak. 695 00:36:56,708 --> 00:37:01,250 Tak! Mamo, tato, ten dom jest niesamowity. 696 00:37:01,333 --> 00:37:02,375 - To znaczy... - Tak. 697 00:37:05,458 --> 00:37:07,291 Mamy własną fontannę! 698 00:37:09,916 --> 00:37:11,083 Nie wchodźcie do niej! 699 00:37:12,416 --> 00:37:13,458 Nic mi nie jest! 700 00:37:13,541 --> 00:37:14,791 Sprawdź, czy krwawi. 701 00:37:14,875 --> 00:37:15,958 Spójrz na tę kuchnię. 702 00:37:23,125 --> 00:37:24,291 Ostro-słodko-słony SOS Paula 703 00:37:24,375 --> 00:37:25,375 Tutaj jest. 704 00:37:28,375 --> 00:37:33,500 O kurde, ostro-słodko-słony sos Paula? Brzmi przepysznie! 705 00:37:33,583 --> 00:37:36,083 - Tato, to ty. - To twój sos. 706 00:37:36,166 --> 00:37:38,958 Co? Wolne żarty. Czyje to dzieci? 707 00:37:39,041 --> 00:37:41,250 Tatusiu, twoje. 708 00:37:41,333 --> 00:37:44,250 Zagubione dzieci w drugiej alejce. Atakują mój wózek. 709 00:37:46,750 --> 00:37:48,791 - Wypuszczamy brzdące! - Tak! 710 00:37:48,875 --> 00:37:50,666 - Jesteśmy! - Chcesz siusiu? 711 00:37:53,291 --> 00:37:54,916 Ale duży trawnik! 712 00:37:55,000 --> 00:37:57,666 - Cały dla nas, Joe. - Jesteśmy w domu! 713 00:37:58,750 --> 00:38:00,916 - Cześć, sąsiedzi. Jesteśmy Bakerowie. - Cześć. 714 00:38:01,000 --> 00:38:03,625 Wpadnijcie kiedyś do nas. Mamy więcej makaronów pływackich. 715 00:38:06,500 --> 00:38:08,000 Dzień dobry pani. Witam. 716 00:38:08,083 --> 00:38:09,250 Och, dziękuję. Witam. 717 00:38:09,333 --> 00:38:12,583 Informuję panią, że obowiązuje tu zakaz hałasowania. 718 00:38:12,666 --> 00:38:14,500 Żadnej głośnej muzyki po 22.00. 719 00:38:15,708 --> 00:38:16,708 Jasne. 720 00:38:17,666 --> 00:38:19,250 Mam pytanie. 721 00:38:19,333 --> 00:38:23,166 Czy zawsze od razu poucza pan nowych mieszkańców? 722 00:38:23,250 --> 00:38:24,708 Czy tylko nas? 723 00:38:25,666 --> 00:38:27,083 Chwilę po przybyciu? 724 00:38:28,041 --> 00:38:29,375 Wszystko gra? 725 00:38:29,458 --> 00:38:30,458 Tak, proszę pana. 726 00:38:32,125 --> 00:38:33,791 Nie chciałem państwa urazić. 727 00:38:33,875 --> 00:38:35,958 Trzeba było nie być napastliwym. 728 00:38:37,833 --> 00:38:39,166 Przepraszam panią. 729 00:38:39,250 --> 00:38:40,833 Życzę miłego dnia. 730 00:38:44,416 --> 00:38:45,791 No, to było zabawne. 731 00:38:54,333 --> 00:38:56,250 A co to takiego? 732 00:38:56,333 --> 00:38:59,416 To nasza pierwsza noc w nowym miejscu. Powinniśmy to uczcić. 733 00:38:59,500 --> 00:39:02,833 Może czipsami i wódką z winogron? 734 00:39:02,916 --> 00:39:04,666 Patrz, co dla ciebie mam. Czekaj. 735 00:39:07,333 --> 00:39:08,791 Waniliową wódkę z winogron. 736 00:39:08,875 --> 00:39:11,208 Myślałem, że już jej nie sprzedają. 737 00:39:11,291 --> 00:39:12,875 To mnie nie powstrzymało. 738 00:39:13,958 --> 00:39:15,250 Wskoczę w coś zmysłowego. 739 00:39:15,333 --> 00:39:18,041 Dobra. Wiesz, który komplet uwielbiam. 740 00:39:23,500 --> 00:39:24,500 Ciasto. 741 00:39:26,083 --> 00:39:27,458 O nie. Co wy robicie? 742 00:39:27,541 --> 00:39:28,958 Boimy się. 743 00:39:29,041 --> 00:39:31,208 Wołaliśmy was, ale nie słyszeliście. 744 00:39:31,291 --> 00:39:32,833 Proszę zabrać psa z łóżka. 745 00:39:32,916 --> 00:39:34,416 - Proszę... - Cheetosy! 746 00:39:34,500 --> 00:39:36,583 To nie dla was. I to też nie. 747 00:39:36,666 --> 00:39:37,833 - Spoko tu. - Płatki róży! 748 00:39:37,916 --> 00:39:39,250 Nie, zostawcie te płatki... 749 00:39:39,333 --> 00:39:42,166 - Brzuszek nas boli. - Jakim cudem jednocześnie? 750 00:39:42,250 --> 00:39:44,333 Jesteśmy bliźniakami. Wiesz, jak to jest. 751 00:39:44,416 --> 00:39:46,500 - Wskakujemy! - Nie właźcie tu... 752 00:39:46,583 --> 00:39:47,916 Płatki róży! 753 00:39:48,000 --> 00:39:49,083 Hej wam. 754 00:39:49,166 --> 00:39:50,625 - Przyszedł wasz ziom. - Hej, DJ! 755 00:39:50,708 --> 00:39:51,625 Pożyczam. 756 00:39:51,708 --> 00:39:53,500 - Możesz już iść. - Płatki róży! 757 00:39:53,583 --> 00:39:54,583 Dzięki. 758 00:39:54,666 --> 00:39:56,125 Potrzebuję hasło do wi-fi, 759 00:39:56,208 --> 00:39:59,500 anie nie po to, żeby obczajać okoliczne studentki. 760 00:39:59,583 --> 00:40:01,541 Nie. Właśnie dlatego nie dostałeś hasła. 761 00:40:01,625 --> 00:40:03,000 Stary! Hasło! 762 00:40:03,083 --> 00:40:05,166 - Nie. Żadnego wi-fi. - Daj spokój! 763 00:40:05,250 --> 00:40:07,416 O, rodzinny wieczór filmowy. 764 00:40:07,500 --> 00:40:09,083 To żaden wieczór filmowy. 765 00:40:09,166 --> 00:40:11,000 - Nie. Proszę was... - Co się dzieje? 766 00:40:11,083 --> 00:40:13,250 Urządzacie wieczór filmowy beze mnie? 767 00:40:13,333 --> 00:40:14,541 - Nie! - Tak! 768 00:40:14,625 --> 00:40:16,250 - Wszyscy wynocha! - Uwaga na tyłek. 769 00:40:16,333 --> 00:40:18,791 A ty dokąd? Złaź ze mnie! 770 00:40:19,333 --> 00:40:20,666 Dobra, dość. Bark! 771 00:40:20,750 --> 00:40:24,541 Bark, nie! Puszczaj to! Bark! 772 00:40:24,625 --> 00:40:26,291 Co tu się dzieje? O mój... 773 00:40:26,375 --> 00:40:28,875 Puszczaj. Puść kocyk mamy! 774 00:40:29,833 --> 00:40:31,500 To buzia mamy! 775 00:40:32,333 --> 00:40:33,666 Ona mi je kupiła! 776 00:40:34,250 --> 00:40:35,916 - To od niej! - Nie kłam! 777 00:40:36,000 --> 00:40:37,666 Dostałem je od niej. 778 00:40:37,750 --> 00:40:40,458 Mówiłem ci kiedyś o nocy, gdy poślubiłem twoją matkę 779 00:40:40,541 --> 00:40:42,708 i postanowiliśmy mieć was cały tuzin? 780 00:40:42,791 --> 00:40:46,208 Sześcioro chłopców i sześć dziewczynek. Jest co wspominać. 781 00:40:55,791 --> 00:40:57,250 Co? 782 00:41:17,916 --> 00:41:20,791 Cześć wszystkim. Jesteśmy Bakerowie. 783 00:41:23,291 --> 00:41:24,291 Na co się gapisz? 784 00:41:24,375 --> 00:41:26,375 Ale tu pięknie. Wskoczymy do wody? 785 00:41:26,458 --> 00:41:28,583 Może później. Jestem nieco spięta. 786 00:41:29,083 --> 00:41:31,833 Rozejrzyj się. Patrzą na nas, jak na dziwaków. 787 00:41:31,916 --> 00:41:33,958 Niech patrzą. Jesteśmy dziwni. 788 00:41:34,041 --> 00:41:35,791 Spójrz na nasze dzieci, to świry. 789 00:41:35,875 --> 00:41:37,583 Tu nie ma zasięgu. 790 00:41:37,666 --> 00:41:38,708 Hej, Ella! 791 00:41:39,833 --> 00:41:41,041 A masz! 792 00:41:41,125 --> 00:41:43,625 O nie! Mój telefon! O mój Boże! 793 00:41:43,708 --> 00:41:45,791 Luca i Luna są w swoim żywiole. 794 00:41:46,541 --> 00:41:48,875 Zdominowalibyśmy świat tenisa w deblu. 795 00:41:50,333 --> 00:41:51,791 Zaklepię nam kort. 796 00:41:51,875 --> 00:41:53,500 To nie miejsce dla nas. 797 00:41:54,333 --> 00:41:55,583 Jasne, że dla nas. 798 00:41:55,666 --> 00:41:58,083 Dla ciebie. Ty wszędzie się zadomowisz. 799 00:41:58,166 --> 00:41:59,250 Daj spokój. 800 00:41:59,333 --> 00:42:00,625 To ty daj spokój. 801 00:42:00,708 --> 00:42:01,958 Kochanie, wierz lub nie, 802 00:42:02,041 --> 00:42:06,416 ale nie mam takiego przywileju, jak ty, że mogę chodzić, gdzie mam ochotę, 803 00:42:06,500 --> 00:42:08,916 - i czuć się tam u siebie. - Nie mam przywilejów. 804 00:42:09,000 --> 00:42:10,000 - Naprawdę? - Tak. 805 00:42:10,083 --> 00:42:11,958 Czy choć raz czułeś się wyrzutkiem? 806 00:42:12,041 --> 00:42:15,166 Serio? No dobra, a kiedy twój ojciec zabrał mnie 807 00:42:15,250 --> 00:42:17,708 do fryzjera w Inglewood i obcięli mnie na mokrą Włoszkę? 808 00:42:19,041 --> 00:42:21,166 Albo kiedy poszliśmy do kościoła twojej mamy 809 00:42:21,250 --> 00:42:22,875 i wszyscy się na mnie gapili? 810 00:42:22,958 --> 00:42:24,958 Bo machałeś łapami jak opętany. 811 00:42:25,041 --> 00:42:27,416 To nie moja wina, że porwała mnie muzyka. 812 00:42:27,500 --> 00:42:28,750 To był kiermasz wypieków. 813 00:42:31,291 --> 00:42:32,666 No dobra. 814 00:42:32,750 --> 00:42:36,500 Kilka razy w życiu czułeś się jak wyrzutek. 815 00:42:37,333 --> 00:42:38,916 Ja się tak czuję cały czas. 816 00:42:39,000 --> 00:42:42,208 To jest nasz dom. Będą musieli do nas przywyknąć. 817 00:42:42,708 --> 00:42:44,750 Wiesz co? Ja wskakuję do basenu, 818 00:42:44,833 --> 00:42:48,375 bo szlag mnie trafi, jeśli u siebie w domu nie będę się czuł, jak w domu. 819 00:42:48,958 --> 00:42:50,666 Kula armatnia! 820 00:42:52,375 --> 00:42:53,500 - Tak jest, Paul! - Tak! 821 00:42:53,583 --> 00:42:55,041 - Nieźle. - Daję dychę. 822 00:42:56,500 --> 00:42:59,750 Cześć. Chciałam was powitać na naszym osiedlu. 823 00:42:59,833 --> 00:43:02,541 Zwykle mam prezent powitalny. Ale teraz tylko mówię „Cześć”. 824 00:43:02,625 --> 00:43:04,541 No to cześć. Jestem Tricia. 825 00:43:04,625 --> 00:43:06,916 - A ja Zoey. Miło cię poznać. - Miło mi. 826 00:43:07,000 --> 00:43:08,250 - Usiądź sobie. - Dobra. 827 00:43:10,333 --> 00:43:12,708 O rety, ale jesteś odważna, 828 00:43:12,791 --> 00:43:16,208 że pozwalasz dzieciom spraszać tylu znajomych. Dwóch to mój limit. 829 00:43:16,291 --> 00:43:19,166 O, nie. To wszystko nasze dzieci. 830 00:43:20,958 --> 00:43:22,375 Jasne. 831 00:43:22,458 --> 00:43:25,375 Sama mam trójkę, więc ciągle mam pełne ręce roboty. 832 00:43:26,083 --> 00:43:28,208 Czasem dniami nie widzę mojej trójki. 833 00:43:29,666 --> 00:43:32,583 O rety, muszę odebrać. To moja szwagierka. 834 00:43:34,208 --> 00:43:35,333 Rachel. 835 00:43:36,875 --> 00:43:38,416 Paul! 836 00:43:38,500 --> 00:43:40,833 Paul, wyskakuj z basenu. 837 00:43:40,916 --> 00:43:42,083 - Co jest? - Chodź tu. 838 00:43:42,166 --> 00:43:44,416 - Co się stało? - Twoja siostra znów na odwyku. 839 00:43:45,125 --> 00:43:48,041 Dlaczego mamy nagłe spotkanie rodzinne? 840 00:43:48,125 --> 00:43:49,666 Jest pilna sprawa. 841 00:43:49,750 --> 00:43:52,875 Ciocia Rachel musiała na jakiś czas wyjechać 842 00:43:52,958 --> 00:43:55,083 na specjalną wycieczkę. 843 00:43:55,166 --> 00:43:57,458 A w tym czasie... No sami zgadnijcie. 844 00:43:57,541 --> 00:43:59,583 Będzie z nami mieszkał kuzyn Seth. 845 00:43:59,666 --> 00:44:02,125 - Seth Lepkie Palce? - Czy on nie siedział za kradzież? 846 00:44:02,208 --> 00:44:03,916 I nie zdał cztery razy. 847 00:44:04,000 --> 00:44:05,583 Tato, nie. To nie jest przytułek. 848 00:44:05,666 --> 00:44:08,125 - To Pełna chata. - Bez dyskusji. 849 00:44:08,208 --> 00:44:12,333 Nie pytam o zdanie. Informuję. Rodzina powinna o siebie dbać, tak? 850 00:44:12,416 --> 00:44:13,666 Gdy jutro przyjedzie, 851 00:44:13,750 --> 00:44:17,166 macie go traktować, jak członka rodziny. Jasne? 852 00:44:17,750 --> 00:44:19,041 - Jasne. - Jasne. 853 00:44:19,125 --> 00:44:21,000 To ledwie dwie osoby. Więcej entuzjazmu! 854 00:44:21,083 --> 00:44:22,125 Jasne! 855 00:44:22,208 --> 00:44:24,708 Pokażcie, jak się cieszycie na przyjazd Setha! Jasne? 856 00:44:24,791 --> 00:44:26,375 Jasne! 857 00:44:26,458 --> 00:44:27,958 Usłyszę „Amen”? 858 00:44:28,041 --> 00:44:30,583 Tato, nie przeginaj. 859 00:44:30,666 --> 00:44:32,375 Dobra, zapraszam. 860 00:44:33,375 --> 00:44:35,041 - Witamy. - O kurde. 861 00:44:36,791 --> 00:44:39,875 Trochę się pozmieniało, od twojej ostatniej wizyty. 862 00:44:39,958 --> 00:44:41,625 Ale czuj się jak u siebie w domu. 863 00:44:41,708 --> 00:44:44,333 Wszyscy się cieszymy, że przyjechałeś. 864 00:44:44,416 --> 00:44:45,416 Tak. 865 00:44:48,666 --> 00:44:51,500 - A gdzie wszyscy? - Nie wiem. Zajęci sobą. 866 00:44:51,583 --> 00:44:53,791 Uprzedzaliśmy was, że przyjeżdża Seth. 867 00:44:53,875 --> 00:44:56,541 Tak. Mówiliście też, żeby traktować go jak rodzinę, więc... 868 00:44:57,375 --> 00:44:59,916 Resh, może pokazałbyś Sethowi swój pokój, 869 00:45:00,000 --> 00:45:01,666 skoro będziecie go dzielić. 870 00:45:03,083 --> 00:45:04,583 Jasne. Przepraszam. 871 00:45:08,166 --> 00:45:09,416 Nie strój min. 872 00:45:10,875 --> 00:45:13,333 Patrz na ten uśmiech. Zaprzyjaźnicie się. 873 00:45:13,416 --> 00:45:14,416 Ale się cieszy. 874 00:45:14,500 --> 00:45:15,916 Chodź, współlokatorze. 875 00:45:16,000 --> 00:45:18,333 Na pewno wymyślicie własny tajny uścisk dłoni. 876 00:45:18,416 --> 00:45:19,541 Na mnie nie licz. 877 00:45:20,458 --> 00:45:24,083 No dobra. Tutaj będziesz spędzał odsiadkę. 878 00:45:25,041 --> 00:45:26,166 Nie! 879 00:45:26,791 --> 00:45:29,833 O nie, playboyu! Świeżaki nie zajmują górnej pryczy. 880 00:45:29,916 --> 00:45:32,833 Tu panuje hierarchia. Kolację podają o 19.00. 881 00:45:32,916 --> 00:45:36,916 W weekendy dyżury w kuchni. Na zewnątrz można poćwiczyć. 882 00:45:38,208 --> 00:45:40,041 - Co? - A tu... 883 00:45:42,958 --> 00:45:44,625 jest centrum wydarzeń. 884 00:45:44,708 --> 00:45:47,750 Dla bezpieczeństwa dogadaj się z osadzonymi. 885 00:45:47,833 --> 00:45:50,625 Tam masz białasów, tu osiłków. 886 00:45:50,708 --> 00:45:53,500 Tamta odsiaduje już 18 rok. 887 00:45:54,166 --> 00:45:56,750 Brzdące są miękkie. Nie trzymaj z nimi. 888 00:45:56,833 --> 00:45:57,833 Nie ochronią cię. 889 00:45:59,291 --> 00:46:02,166 Hej, kuzyn Seth. 890 00:46:02,250 --> 00:46:03,625 Co porabiacie? 891 00:46:03,708 --> 00:46:05,833 Pokazuję świeżakowi, co i jak, 892 00:46:05,916 --> 00:46:07,750 żeby wiedział, jak tutaj przeżyć. 893 00:46:07,833 --> 00:46:09,375 Znów oglądałeś Uwięzione? 894 00:46:09,458 --> 00:46:12,375 Możliwe, że w telewizji był całonocny maraton. 895 00:46:12,458 --> 00:46:13,583 Daj mi spokój, stary. 896 00:46:18,875 --> 00:46:19,875 Hej, Seth? 897 00:46:24,166 --> 00:46:26,666 Hej, stary, zrobiłem ci śniadanie. 898 00:46:28,208 --> 00:46:29,208 Nie jestem głodny. 899 00:46:30,458 --> 00:46:32,166 No dobrze, odłożę tutaj. 900 00:46:33,958 --> 00:46:35,458 Gdybyś zmienił zdanie. 901 00:46:38,416 --> 00:46:41,958 Wiem, że trudno przystosować się do nowego środowiska. 902 00:46:43,875 --> 00:46:45,333 Czuj się jak w domu. 903 00:46:45,416 --> 00:46:48,458 Mam dom. W swojej starej dzielnicy, gdzie są moi kumple. 904 00:46:48,541 --> 00:46:49,833 Tak. Wiem. 905 00:46:49,916 --> 00:46:52,458 Jestem pewien, że to świetni goście. 906 00:46:53,166 --> 00:46:57,500 Ale obiecałem twojej siostrze, że się tobą zajmę. 907 00:46:58,958 --> 00:47:01,916 Jestem do dyspozycji, gdybyś chciał porozmawiać. 908 00:47:03,833 --> 00:47:05,000 Dobrze. 909 00:47:05,083 --> 00:47:06,208 Zostawię cię. 910 00:47:07,000 --> 00:47:08,000 Rozpakuj się. 911 00:47:28,875 --> 00:47:29,916 - Tato! - Co? Co? 912 00:47:30,000 --> 00:47:31,333 - Tato! - Co jest? 913 00:47:31,416 --> 00:47:35,000 Było nam lepiej, kiedy mieliśmy pokój obok ciebie. 914 00:47:35,083 --> 00:47:36,291 Teraz jest za daleko. 915 00:47:36,375 --> 00:47:39,666 Nie możemy ci włazić do łóżka ani podsłuchiwać przez ścianę. 916 00:47:39,750 --> 00:47:40,750 Właśnie. 917 00:47:40,833 --> 00:47:44,500 Dzięki temu nie wyrośniecie na dziwnych gości z problemami. 918 00:47:44,583 --> 00:47:47,291 - A tak może być? - Nie, nie. 919 00:47:47,375 --> 00:47:50,708 Jak tylko dorośniecie, wszystkie problemy znikną. 920 00:47:50,791 --> 00:47:53,333 Przeczytasz nam chociaż bajkę na dobranoc? Prosimy. 921 00:47:53,416 --> 00:47:54,750 Dobrze. Którą? 922 00:47:54,833 --> 00:47:56,166 - Wszystkie. - Wszystkie. 923 00:47:56,250 --> 00:47:57,708 Przechytrzyliście mnie. 924 00:48:01,041 --> 00:48:02,291 - Do dzieła. - Kochanie, 925 00:48:02,375 --> 00:48:05,708 mamy teraz więcej łazienek. Dzieci nie będą się tak długo szykować. 926 00:48:05,791 --> 00:48:07,875 Tak, ale to pierwszy dzień szkoły. 927 00:48:07,958 --> 00:48:10,958 Daj spokój. Jeszcze dziesięć minut. Kładź się. 928 00:48:11,041 --> 00:48:12,041 Dobrze. 929 00:48:19,125 --> 00:48:22,375 - Kate, co jest? Wszystko gra? - U mnie super. Nowa kuchnia jest świetna. 930 00:48:22,458 --> 00:48:25,041 Gdzie wszyscy? Spóźnimy się do szkoły pierwszego dnia. 931 00:48:26,458 --> 00:48:28,583 - Co się dzieje? - Szkoła zaczyna się później. 932 00:48:28,666 --> 00:48:29,666 O, nie. 933 00:48:29,750 --> 00:48:32,250 Liceum zaczyna później. Ale gimnazjum wcześniej. 934 00:48:32,333 --> 00:48:34,708 Musimy stąd wyjechać za dziesięć minut. 935 00:48:34,791 --> 00:48:37,250 Mamy dziesięć minut. Czerwony alarm! 936 00:48:37,333 --> 00:48:39,750 - Czerwony alarm! Gdzie moje kapcie? - Nie wiem! 937 00:48:39,833 --> 00:48:41,375 Nie potrzebuję ich. Szybko! 938 00:48:41,458 --> 00:48:42,875 - Ruchy! - Biegniemy! 939 00:48:44,833 --> 00:48:45,833 - Tato! - Koleś! 940 00:48:46,458 --> 00:48:48,000 Ruchy, ruchy! 941 00:48:48,083 --> 00:48:49,208 Zoey! 942 00:48:52,208 --> 00:48:53,416 Hej, oddawaj mojego buta! 943 00:48:53,500 --> 00:48:55,208 Nie, nie, nie, nie! 944 00:48:55,291 --> 00:48:57,250 Nie, nie! 945 00:48:58,708 --> 00:48:59,708 Nie! 946 00:49:03,083 --> 00:49:04,625 - Dzięki. - Nie ma za co. 947 00:49:04,708 --> 00:49:06,208 Dziękuję. 948 00:49:06,291 --> 00:49:07,833 - Dla ciebie. - Wielkie dzięki. 949 00:49:07,916 --> 00:49:09,500 O mały włos dałabym ci moje klucze. 950 00:49:10,708 --> 00:49:11,708 Dziękuję. 951 00:49:11,791 --> 00:49:13,583 - Dzięki. - Gotowe. 952 00:49:13,666 --> 00:49:15,958 - To ostatnia. - Harley. 953 00:49:18,416 --> 00:49:19,750 Spóźniajmy się dzień w dzień! 954 00:49:19,833 --> 00:49:21,833 - Kluczyki. - Kluczyki. 955 00:49:23,041 --> 00:49:25,208 Czuję, jakby nam nagle przybyło potomstwa. 956 00:49:25,291 --> 00:49:28,875 - Niektórych nie rozpoznałem. - Fajnie tak późno wstawać. Ale relaks. 957 00:49:28,958 --> 00:49:30,375 Tak. Ale relaks. 958 00:49:30,458 --> 00:49:31,958 Dobra. Miejmy to za sobą. 959 00:49:32,041 --> 00:49:34,708 Dej, zanim pójdziesz, chciałabym ci dać coś, 960 00:49:34,791 --> 00:49:37,000 dzięki czemu pierwszy dzień milej upłynie. 961 00:49:39,000 --> 00:49:41,000 - Serio? - Tak. 962 00:49:42,291 --> 00:49:43,500 Żartujecie sobie? 963 00:49:43,583 --> 00:49:46,250 - Super. Mamy własny wóz. - Chwila moment. 964 00:49:47,750 --> 00:49:49,500 - Ty masz własny wóz. - Zgadza się. 965 00:49:49,583 --> 00:49:51,416 Którym mnie czasem przewieziesz. 966 00:49:52,250 --> 00:49:53,250 Dobra. 967 00:49:53,833 --> 00:49:55,708 Mamo, bardzo dziękuję. 968 00:50:03,375 --> 00:50:05,583 No dobra, przyznaję, że to niesamowite uczucie. 969 00:50:05,666 --> 00:50:06,666 Dobrze się spisałaś. 970 00:50:07,458 --> 00:50:09,500 Tylko powolutku. 971 00:50:13,250 --> 00:50:14,458 Nie to miałem na myśli! 972 00:50:17,333 --> 00:50:19,125 Ta szkoła jest naprawdę piękna. 973 00:50:19,708 --> 00:50:21,458 Ale śliczne mundurki. 974 00:50:21,541 --> 00:50:23,000 Zbiorę morze lajków. 975 00:50:23,625 --> 00:50:25,083 Czy ten gość mi się przygląda? 976 00:50:25,166 --> 00:50:26,666 Totalnie cię obczaja. 977 00:50:27,166 --> 00:50:28,583 A jeśli do mnie podejdzie? 978 00:50:28,666 --> 00:50:30,208 Nie martw się. 979 00:50:31,041 --> 00:50:34,125 Jestem twoją siostrą. Możesz na mnie liczyć. 980 00:50:36,708 --> 00:50:37,833 Ja cię skądś kojarzę. 981 00:50:37,916 --> 00:50:39,916 Nie grałaś dla Dzikich Kotów? 982 00:50:40,000 --> 00:50:41,208 A kto pyta? 983 00:50:41,291 --> 00:50:44,916 To ty w zeszłym miesiącu rzuciłaś 30 punktów przeciwko FairFax. 984 00:50:45,000 --> 00:50:46,541 Dokładnie 37 punktów. 985 00:50:46,625 --> 00:50:50,666 A ja jestem jej siostrą, czyli też nie byle kim. 986 00:50:51,250 --> 00:50:53,833 Pewnie idziecie w stronę budynku rejestracji. 987 00:50:53,916 --> 00:50:55,625 Mogę was tam zaprowadzić. 988 00:50:57,000 --> 00:51:00,625 Nie trzeba. Jestem dużą dziewczynką. Sama znajdę drogę. 989 00:51:04,000 --> 00:51:05,958 Ja też sobie sama poradzę. 990 00:51:08,250 --> 00:51:10,875 Dobra, spoko. To wcale nie jest poniżające. 991 00:51:10,958 --> 00:51:12,208 Deja! 992 00:51:12,291 --> 00:51:13,333 Deja! 993 00:51:14,416 --> 00:51:15,416 Ale słodziak. 994 00:51:16,541 --> 00:51:17,541 Co? 995 00:51:22,083 --> 00:51:23,833 - Haresh, szybko! - Próbuję. 996 00:51:23,916 --> 00:51:26,916 - Co my w ogóle robimy? - Świeża krew. Jestem Dylan. 997 00:51:27,000 --> 00:51:28,083 - Cześć. DJ. - Harley. 998 00:51:28,166 --> 00:51:29,666 Zaprowadzić was do klasy? 999 00:51:29,750 --> 00:51:32,083 Poproszę. Bo jestem całkiem słaba i bezradna. 1000 00:51:32,166 --> 00:51:34,041 - To na razie. - Zimna jak lód. 1001 00:51:35,083 --> 00:51:36,791 Nie! Pytałem, bo jesteś nowa. 1002 00:51:36,875 --> 00:51:38,375 Mnie możesz zaprowadzić. 1003 00:51:38,458 --> 00:51:39,791 - Dobra. - Tak. 1004 00:51:40,625 --> 00:51:42,875 - Hej, zaczekajcie. - Uważaj, koleś. 1005 00:51:43,916 --> 00:51:47,208 - Zamierzasz przeprosić? - Znasz w ogóle angielski? 1006 00:51:55,000 --> 00:51:56,958 Jestem z Echo Park, kretyni. 1007 00:51:59,291 --> 00:52:01,125 ZABIERAJ GŁOS, NAWET GDY SIĘ BOISZ 1008 00:52:01,208 --> 00:52:02,666 DBAJ O DOBRO INNYCH 1009 00:52:04,958 --> 00:52:08,750 Dobrze! Co jeszcze ciekawego było w szkole? 1010 00:52:08,833 --> 00:52:11,666 Dowiedziałam się dziś o szóstej katastrofie. 1011 00:52:11,750 --> 00:52:14,583 Jeśli wymrą pszczoły, wszyscy umrzemy. 1012 00:52:14,666 --> 00:52:16,541 - Deja poznała przystojniaka. - Cicho bądź. 1013 00:52:16,625 --> 00:52:20,125 No dobra, kto ma chęć na uroczysty przysmak śniadaniowy? 1014 00:52:20,208 --> 00:52:22,541 Tort pączkowy! 1015 00:52:22,625 --> 00:52:26,250 Tort pączkowy! Tak! 1016 00:52:26,333 --> 00:52:28,125 Nie powinniśmy zaczekać na mamę? 1017 00:52:28,208 --> 00:52:30,291 - Uwielbia tort pączkowy. - Hej, wszystkim! 1018 00:52:30,375 --> 00:52:31,833 Nie słyszałam, że przyszliście. 1019 00:52:31,916 --> 00:52:33,083 Jak minął dzień? 1020 00:52:34,083 --> 00:52:36,208 - Resh? - U mnie po staremu. 1021 00:52:36,291 --> 00:52:39,625 Poznałem kilku kumpli i mam nowych followersów na Instagramie. 1022 00:52:39,708 --> 00:52:41,833 - Jestem gwiazdą. - Byłaś tu przez cały czas? 1023 00:52:42,625 --> 00:52:44,791 Tak. Ale nie spałam w twoim łóżku. 1024 00:52:44,875 --> 00:52:46,875 O, Boże. Daj mi siłę. 1025 00:53:04,250 --> 00:53:05,791 - Cześć. - Cześć. 1026 00:53:05,875 --> 00:53:08,875 Dzień dobry. Paul, kochanie. Patrz, kto przyszedł. 1027 00:53:08,958 --> 00:53:11,416 - Cześć, dziewczyny. - Cześć. 1028 00:53:11,500 --> 00:53:13,083 Co was sprowadza? Niech zgadnę? 1029 00:53:13,166 --> 00:53:15,916 Macie chęć na śniadanie w porze lunchu. Enchiladę z białkami. 1030 00:53:16,000 --> 00:53:18,875 Jesteśmy tu, żeby pomówić o sosie. 1031 00:53:18,958 --> 00:53:22,250 To mój ulubione temat. Zapraszam. Mam dla nas stolik. 1032 00:53:23,333 --> 00:53:24,333 Przyłączysz się? 1033 00:53:25,291 --> 00:53:26,333 Zastąpię cię. 1034 00:53:26,416 --> 00:53:27,625 Dzięki, DJ. 1035 00:53:29,041 --> 00:53:30,041 Cześć. 1036 00:53:30,125 --> 00:53:31,666 Cześć. Witamy u Bakerów. 1037 00:53:31,750 --> 00:53:33,333 I tak, jestem jeszcze dzieckiem. 1038 00:53:34,041 --> 00:53:35,583 Co słychać? 1039 00:53:35,666 --> 00:53:37,583 Przeprowadziłyśmy badania rynku 1040 00:53:37,666 --> 00:53:40,083 i widzimy, że w ostatnich miesiącach 1041 00:53:40,166 --> 00:53:42,500 twój sos dosłownie znikał z półek. 1042 00:53:42,583 --> 00:53:44,291 Tydzień temu podwoiliśmy sprzedaż. 1043 00:53:44,375 --> 00:53:46,041 - Podwoiliśmy. - Nieźle nam idzie. 1044 00:53:46,125 --> 00:53:47,333 Jest lepiej niż nieźle. 1045 00:53:47,416 --> 00:53:50,083 Ciekawi nas, co zdołasz zrobić za prawdziwą forsę. 1046 00:53:50,166 --> 00:53:52,291 Co dokładnie proponujecie? 1047 00:53:52,375 --> 00:53:54,583 Planujemy rozbudowę. 1048 00:53:54,666 --> 00:53:57,666 Chcemy, żeby twoja restauracja była słynniejsza niż IHOP. 1049 00:53:57,750 --> 00:54:00,666 Zrobimy z Bakerów franczyzę. 1050 00:54:05,625 --> 00:54:06,833 Mam gęsią skórkę. 1051 00:54:06,916 --> 00:54:08,916 Tak, ja też coś czuję. 1052 00:54:10,375 --> 00:54:11,666 Pa. 1053 00:54:11,750 --> 00:54:14,041 - Pa. - Drogie panie, jedźcie ostrożnie. 1054 00:54:16,833 --> 00:54:17,833 I co myślisz? 1055 00:54:17,916 --> 00:54:21,458 Pomysł jest ekscytujący. 1056 00:54:21,541 --> 00:54:23,875 Ale nie wiem, po co mielibyśmy to robić. 1057 00:54:23,958 --> 00:54:26,375 Sos się świetnie sprzedaje. Kupiliśmy dom. 1058 00:54:26,458 --> 00:54:27,875 Ale to ledwie początek. 1059 00:54:27,958 --> 00:54:30,208 Moglibyśmy spełnić swoje marzenia. 1060 00:54:30,291 --> 00:54:31,500 No nie wiem. 1061 00:54:31,583 --> 00:54:33,041 Dzięki za wizytę. 1062 00:54:33,125 --> 00:54:35,250 Co my wiemy o prowadzeniu franczyzy? 1063 00:54:35,333 --> 00:54:37,500 Nic. A co wiedzieliśmy o prowadzeniu restauracji? 1064 00:54:37,583 --> 00:54:40,583 To co innego. Byłaby to ogromna zmiana. 1065 00:54:40,666 --> 00:54:42,291 - Zmiany są potrzebne. - Czyżby? 1066 00:54:42,375 --> 00:54:43,791 Cześć, witajcie u Bakerów. 1067 00:54:44,625 --> 00:54:48,458 Kiedy Doma wzięto do ligi, obiecał mi, że nic się nie zmieni. 1068 00:54:48,541 --> 00:54:51,875 Ale się zmieniło. Wiedziałam, że będzie często w rozjazdach. 1069 00:54:51,958 --> 00:54:54,208 A potem zaczął się godzić na wszystko. 1070 00:54:54,291 --> 00:54:56,541 I pomiędzy promowaniem marek a meczami 1071 00:54:56,625 --> 00:54:57,958 w ogóle nie bywał w domu. 1072 00:54:58,041 --> 00:55:00,250 Albo wracał zbyt zmęczony, by zawracać mu głowę. 1073 00:55:00,333 --> 00:55:01,875 Wiem, że sobie z tym poradzę. 1074 00:55:02,541 --> 00:55:04,708 Ale nie wezmę się za to bez twojej aprobaty. 1075 00:55:04,791 --> 00:55:07,708 Wiele dla mnie znaczy, żebyśmy byli zgodni. 1076 00:55:13,708 --> 00:55:15,416 - Zróbmy to! - Serio? 1077 00:55:16,000 --> 00:55:17,000 Serio! 1078 00:55:24,166 --> 00:55:26,208 - Chcę lody. - Gdzie Deja? 1079 00:55:26,291 --> 00:55:27,500 Nie wiem. 1080 00:55:27,583 --> 00:55:28,916 Go-Gurt jest pyszny, co nie? 1081 00:55:29,458 --> 00:55:30,583 Całkiem niezły. 1082 00:55:38,541 --> 00:55:41,000 Czy mama i tata znów kogoś przygarnęli? 1083 00:55:41,083 --> 00:55:42,875 To Deja, stary. 1084 00:55:42,958 --> 00:55:44,208 Deja to dziewczyna? 1085 00:55:44,291 --> 00:55:45,458 No tak. 1086 00:55:46,375 --> 00:55:47,916 Czy ty masz makijaż? 1087 00:55:48,000 --> 00:55:50,250 Delikatny. Po szkole będzie festyn, 1088 00:55:50,333 --> 00:55:51,750 więc się przebrałam. 1089 00:55:51,833 --> 00:55:53,541 A gdzie reszta spódnicy? 1090 00:55:54,041 --> 00:55:55,166 To Chris. Muszę lecieć. 1091 00:55:55,250 --> 00:55:57,791 Chwila. Od kiedy to Chris jest... 1092 00:55:57,875 --> 00:55:58,875 O mój Boże. 1093 00:55:59,750 --> 00:56:01,166 Co? 1094 00:56:01,250 --> 00:56:04,708 Nie miałam pojęcia, co się kryje pod ciuchami do koszykówki. 1095 00:56:05,375 --> 00:56:06,583 Moje dziecko to kobieta. 1096 00:56:06,666 --> 00:56:09,500 - Kobieta z teledysków Drake'a. - Dobre. 1097 00:56:09,583 --> 00:56:11,875 Dobra. To koniec. Dla dziewczyn szlaban na randki. 1098 00:56:11,958 --> 00:56:14,166 - To seksistowskie. - Wiesz co? Masz rację. 1099 00:56:14,250 --> 00:56:15,791 Szlaban na randki dla wszystkich. 1100 00:56:20,541 --> 00:56:22,708 Co to za cizia z tyłkiem jak Kardashianka? 1101 00:56:22,791 --> 00:56:23,958 To twoja siostra. 1102 00:56:26,833 --> 00:56:28,833 To nauczka za gapienie się na tyłki. 1103 00:56:33,791 --> 00:56:35,666 Wybacz, bin Ladenie, nie ma miejsca. 1104 00:56:35,750 --> 00:56:38,250 Stary, jestem Hindusem, nie Saudyjczykiem. 1105 00:56:38,333 --> 00:56:41,500 Jak chcesz być rasistą, to chociaż się nie myl. 1106 00:56:41,583 --> 00:56:43,333 Może usmażymy twoje kradzione najki? 1107 00:56:45,291 --> 00:56:46,416 Spadaj stąd, stary. 1108 00:56:55,375 --> 00:56:58,208 Elegancko. Wcale nie widziała, jak w panice odwracasz głowę. 1109 00:56:58,291 --> 00:56:59,583 - Nie widziała? - Nie. 1110 00:57:02,125 --> 00:57:04,500 - Mówiłam, że się na mnie gapi. - Wiem. 1111 00:57:05,916 --> 00:57:07,833 A teraz ma cię za stalkera. 1112 00:57:07,916 --> 00:57:08,916 Zamknij się. 1113 00:57:12,000 --> 00:57:13,708 Dobranoc. Nie siedź do późna. 1114 00:57:13,791 --> 00:57:15,208 - Hej, Paul. - Tak? 1115 00:57:16,541 --> 00:57:17,541 Masz chwilę? 1116 00:57:18,458 --> 00:57:19,458 Pewnie. 1117 00:57:19,958 --> 00:57:20,958 Co jest? 1118 00:57:23,083 --> 00:57:24,791 No więc... 1119 00:57:24,875 --> 00:57:27,250 - Wiesz, że niedługo skończę 14 lat. - Tak. 1120 00:57:27,333 --> 00:57:30,541 I nie wiem nic o dziewczynach. 1121 00:57:31,250 --> 00:57:33,208 Miałem nadzieję, że ty i ja 1122 00:57:33,291 --> 00:57:35,333 omówilibyśmy to, co najważniejsze. 1123 00:57:36,333 --> 00:57:40,333 Sądzę, że taką rozmowę powinieneś odbyć ze swoim ojcem. 1124 00:57:40,416 --> 00:57:43,958 Nie ma mowy. Nie mam z ojcem za wiele wspólnego. 1125 00:57:44,500 --> 00:57:48,333 Czuję, że ty i ja dogadujemy się na dużo głębszym poziomie. 1126 00:57:48,416 --> 00:57:50,083 DJ, to bardzo miłe. 1127 00:57:50,166 --> 00:57:53,250 To znaczy, on jest przystojnym sportowcem z sukcesami, 1128 00:57:53,333 --> 00:57:54,666 który potrafi wszystko. 1129 00:57:54,750 --> 00:57:56,708 A ty jesteś jego przeciwieństwem. 1130 00:57:56,791 --> 00:58:01,250 Zwykłym gościem, takim, jak ja, średnio przystojnym i ze średnim ciałem. 1131 00:58:01,333 --> 00:58:04,125 No dobra. To mnie odrobinę zabolało. 1132 00:58:04,708 --> 00:58:07,250 Jest taka jedna dziewczyna, Talia. 1133 00:58:07,791 --> 00:58:09,333 Naprawdę śliczna. 1134 00:58:10,041 --> 00:58:11,500 Niech no pomyślę. 1135 00:58:12,750 --> 00:58:17,041 Jak chcesz zabiegać o jej względy, dowiedz się, co lubi 1136 00:58:17,125 --> 00:58:20,875 i użyj tego, żeby przełamać pierwsze lody. 1137 00:58:20,958 --> 00:58:22,416 Tak, ma to sens. 1138 00:58:23,458 --> 00:58:25,541 Dzięki, że jesteś zwykłym gościem, Paul. 1139 00:58:25,625 --> 00:58:28,166 Zawsze możesz liczyć na moją zwyczajność. 1140 00:58:32,125 --> 00:58:33,458 Tata postawił Setha za ladą. 1141 00:58:34,041 --> 00:58:35,208 No i? 1142 00:58:35,291 --> 00:58:37,500 To żałosne. Takie oczywiste. 1143 00:58:37,583 --> 00:58:38,625 Co masz na myśli? 1144 00:58:38,708 --> 00:58:40,833 Klasyczny ruch budujący zaufanie. 1145 00:58:40,916 --> 00:58:45,125 Daje Sethowi więcej obowiązków, żeby poczuł się pewniej, mniej wkurzony, 1146 00:58:45,208 --> 00:58:48,708 i nie zadźgał nas podczas snu. 1147 00:58:49,625 --> 00:58:50,916 Śpi w moim pokoju. 1148 00:58:52,416 --> 00:58:53,875 Śpij lekko, brachu. 1149 00:59:05,541 --> 00:59:07,500 Kochanie, to były Melanie and Michele. 1150 00:59:07,583 --> 00:59:10,583 Zapraszają za tydzień na północ, żeby poszukać nowych restauracji. 1151 00:59:10,666 --> 00:59:13,583 - Co? O Boże, to świetnie. - Tak. 1152 00:59:13,666 --> 00:59:15,125 Czekaj. Za tydzień? 1153 00:59:16,333 --> 00:59:17,791 Deja gra pierwszy mecz. 1154 00:59:18,791 --> 00:59:20,500 No dobrze, odwołam to. 1155 00:59:20,583 --> 00:59:23,750 - Nie. Jedź beze mnie. - Nie pojadę bez ciebie. 1156 00:59:23,833 --> 00:59:26,416 To tylko jedna podróż. Będzie ich więcej. To nic takiego. 1157 00:59:26,500 --> 00:59:28,958 - Bez ciebie to żadna frajda. - To prawda. 1158 00:59:31,291 --> 00:59:35,000 Hej, zaczekaj. Chcę z tobą pomówić o sytuacji z kasą. 1159 00:59:35,083 --> 00:59:36,500 - Ja tylko... - Tak. 1160 00:59:36,583 --> 00:59:39,708 Jestem pod wrażeniem, jak sobie radzisz w nowej sytuacji. 1161 00:59:40,750 --> 00:59:42,250 - Naprawdę? - Tak. 1162 00:59:42,333 --> 00:59:45,041 Gratulacje, zapracowałeś na stałą posadę. 1163 00:59:45,666 --> 00:59:48,541 A to coś w podzięce za ciężką pracę. 1164 00:59:50,500 --> 00:59:52,041 - Dzięki, Paul. - Dobra robota. 1165 00:59:56,541 --> 00:59:57,541 Seth, 1166 00:59:58,791 --> 01:00:00,250 jestem z ciebie bardzo dumna. 1167 01:00:00,333 --> 01:00:01,333 Dzięki, Zoey. 1168 01:00:23,166 --> 01:00:24,916 Dasz sobie radę beze mnie? 1169 01:00:25,000 --> 01:00:27,166 Tak, jedziesz do San Francisco, a nie na wojnę. 1170 01:00:27,250 --> 01:00:29,875 Stać nas na najęcie pomocy, gdyby była potrzebna. 1171 01:00:29,958 --> 01:00:32,166 - Jedź. Dam radę. - Baw się dobrze. Kocham. 1172 01:00:32,250 --> 01:00:33,416 - Ja ciebie też. - Pa. 1173 01:00:34,583 --> 01:00:36,083 - Dzień dobry panu. - Dzień dobry. 1174 01:00:37,166 --> 01:00:38,250 Mam cię. 1175 01:00:38,333 --> 01:00:40,500 A dokąd wy się z tym wybieracie? 1176 01:00:40,583 --> 01:00:43,666 - Mówiłaś, że dziś dzień zabaw. - Lepiej tego nie zabierajcie. 1177 01:00:43,750 --> 01:00:45,541 To tylko zabawki. 1178 01:00:45,625 --> 01:00:50,125 Wy je nam kupiliście, a potem nauczyliście strzelać. 1179 01:00:50,208 --> 01:00:55,541 Tak, to masa frajdy, ale bawimy się nimi tylko w domu. 1180 01:00:55,625 --> 01:00:59,208 Jasne? Nigdy na zewnątrz. Dobrze? To niebezpieczne. 1181 01:01:00,416 --> 01:01:02,083 Ale głowa do góry. 1182 01:01:02,166 --> 01:01:05,166 Bo będzie tam mnóstwo innych zabaw. Daję słowo. 1183 01:01:05,250 --> 01:01:07,541 - Giń! - Dostałeś! 1184 01:01:07,625 --> 01:01:10,000 Przecież jest mnóstwo innych zabaw. 1185 01:01:10,500 --> 01:01:12,791 Proszę, daj nam to przeboleć. 1186 01:01:12,875 --> 01:01:13,875 Tak. 1187 01:01:14,958 --> 01:01:16,375 Dobra, dobra. 1188 01:01:21,625 --> 01:01:23,500 Moje dzieci mają mnie gdzieś. 1189 01:01:24,708 --> 01:01:26,208 Moje mnie zawsze olewają. 1190 01:01:27,833 --> 01:01:29,958 - Cześć, Anne. - Cześć, Trish. 1191 01:01:31,083 --> 01:01:33,083 O rety. 1192 01:01:33,166 --> 01:01:35,375 Ale słodkie dzieciaki. 1193 01:01:35,458 --> 01:01:36,750 Dziękuję. 1194 01:01:36,833 --> 01:01:38,750 Od dawna jesteś ich nianią? 1195 01:01:39,333 --> 01:01:42,208 Anne, to Zoey. 1196 01:01:42,916 --> 01:01:44,500 Nowa mama w naszej paczce. 1197 01:01:44,583 --> 01:01:45,750 Niespodzianka! 1198 01:01:47,916 --> 01:01:48,916 Znów to zrobiłam. 1199 01:01:49,000 --> 01:01:50,250 Znów? 1200 01:01:50,333 --> 01:01:52,583 Bardzo przepraszam. O mój Boże. 1201 01:01:52,666 --> 01:01:57,083 Nie miałam pojęcia. Nie widziałam cię nigdy w naszej paczce. 1202 01:01:57,166 --> 01:02:00,791 Nic się nie stało. Wiesz co? To zwykła pomyłka. 1203 01:02:00,875 --> 01:02:03,083 Jestem Anne Vaughn. Cześć, Zo. 1204 01:02:03,625 --> 01:02:04,625 Cześć. 1205 01:02:04,708 --> 01:02:07,833 Miło mi poznać. Ja też adoptowałam. 1206 01:02:09,458 --> 01:02:11,541 To moje dzieci. Ming i Kenny. 1207 01:02:13,083 --> 01:02:14,583 No dobra. 1208 01:02:15,666 --> 01:02:17,833 A ja jestem Zoey. 1209 01:02:17,916 --> 01:02:23,125 A to moje mieszane dzieci, Bronx i Bailey, 1210 01:02:23,208 --> 01:02:25,750 które spłodziłam z mężem, 1211 01:02:25,833 --> 01:02:30,416 a potem powiłam ze swojej własnej macicy. 1212 01:02:31,208 --> 01:02:33,500 Napiłabym się wina, Trish. 1213 01:02:34,916 --> 01:02:38,375 - Jak my wszystkie. - Nie chcę, żeby to dziwnie zabrzmiało... 1214 01:02:38,458 --> 01:02:40,166 ...ale to bardzo frustrujące. 1215 01:02:40,250 --> 01:02:42,958 Ludzie mają tyle opinii o moich dzieciach. 1216 01:02:43,041 --> 01:02:46,791 Że nie są moje, albo że jest ich za dużo, 1217 01:02:46,875 --> 01:02:48,625 albo że za bardzo szaleją. 1218 01:02:49,333 --> 01:02:50,333 Mamo! 1219 01:02:51,541 --> 01:02:54,250 Czy to zbłąkany rottweiler na ścieżce rowerowej? 1220 01:02:55,541 --> 01:02:57,875 Co się dzieje? Czyje to dzieci? 1221 01:02:58,791 --> 01:03:00,666 Patrzcie, która godzina. Pora na wino. 1222 01:03:01,375 --> 01:03:02,375 Czekaj! 1223 01:03:03,875 --> 01:03:06,583 Przecież wiesz, że w espadrylach się nie biega! 1224 01:03:06,666 --> 01:03:07,666 Szybciej! 1225 01:03:15,750 --> 01:03:17,166 SZEF BAKER 1226 01:03:17,833 --> 01:03:19,791 Cześć, jestem szef Baker. 1227 01:03:19,875 --> 01:03:22,125 PRYWATNE LICEUM W CALABASAS SIEDZIBA HORNETS 1228 01:03:22,208 --> 01:03:23,708 HORNETS 19 - GOŚCIE 37 1229 01:03:34,083 --> 01:03:35,916 Mamo, kiedy zagra Deja? 1230 01:03:36,000 --> 01:03:37,333 Nie wiem, kochanie. 1231 01:03:37,875 --> 01:03:39,250 Kochamy DEJĘ 1232 01:03:41,333 --> 01:03:44,333 - Hej, co słychać? - Chris! 1233 01:03:45,666 --> 01:03:47,500 - Witam, pani Baker. - Co u ciebie? 1234 01:03:47,583 --> 01:03:50,166 O, pan Clayton. Pan też kibicuje Deji? 1235 01:03:50,916 --> 01:03:52,541 - Pewnie. - Miło pana poznać. 1236 01:03:54,208 --> 01:03:57,166 „Też”? Kto to do cholery jest? 1237 01:03:57,250 --> 01:03:59,541 Na pewno nie chłopak Deji, 1238 01:03:59,625 --> 01:04:01,500 o którym mieliśmy ci nie wspominać. 1239 01:04:08,875 --> 01:04:10,041 Dom, wpuszczają ją. 1240 01:04:10,125 --> 01:04:11,583 Hej! Tak jest, Deja! 1241 01:04:11,666 --> 01:04:13,958 Dawaj, kochanie. Dajesz, Dej! 1242 01:04:14,541 --> 01:04:16,125 Nie ty, Clayton. Baron, wchodzisz. 1243 01:04:17,666 --> 01:04:18,666 Przykro mi. 1244 01:04:21,083 --> 01:04:22,208 Co? 1245 01:04:22,291 --> 01:04:26,083 Baron? Widziałem ją na treningu, to kiepska zawodniczka. 1246 01:04:27,041 --> 01:04:29,416 Kto wpuszcza Baron, kiedy ma na ławce Clayton? 1247 01:04:30,708 --> 01:04:32,708 SALA GIMNASTYCZNA BARONA 1248 01:04:34,000 --> 01:04:37,041 Mam nadzieję, że Kalifornia daje stypendium za grzanie ławy. 1249 01:04:41,375 --> 01:04:43,416 A dokąd to? 1250 01:04:43,500 --> 01:04:44,791 Boimy się. 1251 01:04:44,875 --> 01:04:46,708 Pod naszym łóżkiem jest potwór. 1252 01:04:47,291 --> 01:04:49,000 Próbowałyście spreju na potwory? 1253 01:04:49,083 --> 01:04:50,750 A co to takiego? 1254 01:04:50,833 --> 01:04:53,250 - Nigdy o nim nie słyszałyście? - Nie. 1255 01:04:53,333 --> 01:04:56,291 Jest niezawodny. Chodźcie. Pokażę wam, jak go zrobić. 1256 01:04:56,375 --> 01:05:00,583 Czy oczy wyskoczą potworom z orbit i będzie bryzgać krew? 1257 01:05:02,833 --> 01:05:05,375 Pewnie. Krew. Flaki. Wszystko. 1258 01:05:05,458 --> 01:05:06,583 - Super. - Super. 1259 01:05:10,750 --> 01:05:12,791 Hej! Jak tam Deja? 1260 01:05:14,041 --> 01:05:16,500 No wiesz, ma podrażnione ego, ale żyje. 1261 01:05:16,583 --> 01:05:18,166 Czemu nie chce ze mną rozmawiać? 1262 01:05:19,291 --> 01:05:22,416 Bo jest kapryśną nastolatką, a ty jej zrzędliwą matką. 1263 01:05:22,500 --> 01:05:25,250 To mama bandażuje jej balony 1264 01:05:25,333 --> 01:05:27,041 i towarzyszy w codziennych bojach. 1265 01:05:27,125 --> 01:05:28,958 Tak, ale mama nie jest sportowcem. 1266 01:05:29,041 --> 01:05:32,375 Mama nie wie, jak to jest wylewać krew i łzy na parkiecie, 1267 01:05:32,458 --> 01:05:35,083 a potem zostać z niczym prócz bólu mięśni i złamanego serca. 1268 01:05:35,166 --> 01:05:36,791 Niech tatuś się tym zajmie. 1269 01:05:41,041 --> 01:05:42,041 Dobra. 1270 01:05:42,583 --> 01:05:46,791 Nie musisz się tytułować „tatusiem”, kiedy nie ma przy nas dzieci. 1271 01:05:48,083 --> 01:05:50,125 Jasne. Tatuś rozumie. 1272 01:05:53,583 --> 01:05:55,375 I co myślisz? 1273 01:05:55,458 --> 01:05:57,333 To może wypalić, 1274 01:05:57,416 --> 01:06:01,875 ale tylko jeśli wszystko stąd zabierzemy, a potem rozwalimy i podpalimy. 1275 01:06:02,500 --> 01:06:04,625 - Czyli trzeba szukać dalej? - Tak. 1276 01:06:05,166 --> 01:06:07,125 Tymczasem omówmy menu. 1277 01:06:07,208 --> 01:06:10,375 Tak! Zoey sporządziła listę miejscowych dostawców. 1278 01:06:10,458 --> 01:06:11,791 - Miejscowych? - Tak. 1279 01:06:11,875 --> 01:06:15,333 Klienci ich uwielbiają, a poza tym to promuje organiczną żywność. 1280 01:06:15,416 --> 01:06:17,250 Lubimy organicznych rolników. 1281 01:06:17,333 --> 01:06:19,166 - To zabawna zgraja. - Bardzo! 1282 01:06:19,250 --> 01:06:21,791 Ale wolimy większych hurtowników, żeby ciąć koszty. 1283 01:06:21,875 --> 01:06:23,083 Mamy tyle kosztów. 1284 01:06:23,791 --> 01:06:27,125 - Naprawdę? - Ale wobec tego zerknijmy na listę. 1285 01:06:27,208 --> 01:06:29,416 Pewnie. Jeśli ma to sens, to tak zrobimy. 1286 01:06:29,500 --> 01:06:32,083 To super. Ale pójdziemy stąd? 1287 01:06:32,166 --> 01:06:33,708 - Tak. - Śmierdzi tu smutkiem. 1288 01:06:33,791 --> 01:06:35,708 - I mysią kupą. - Jasne. 1289 01:06:36,541 --> 01:06:41,791 Zo, wciąż nie dowierzam, że masz dziesięcioro dzieci i żadnej niani. 1290 01:06:41,875 --> 01:06:45,041 Chwila. Masz dziesięcioro dzieci? Dobrowolnie? 1291 01:06:45,125 --> 01:06:47,541 Ściśle rzecz biorąc, nie wszystkie są moje. 1292 01:06:47,625 --> 01:06:50,333 Trzy są z pierwszego małżeństwa Paula. 1293 01:06:50,416 --> 01:06:53,916 I przyjęliśmy kuzyna, który był na życiowym zakręcie. 1294 01:06:54,000 --> 01:06:56,166 No wiecie, bójki, gangi i... 1295 01:06:56,250 --> 01:06:58,250 O nie. To strasznie. 1296 01:06:58,333 --> 01:07:03,666 I zaprosiliście go do tego bezpiecznego, bogatego, ogrodzonego osiedla. 1297 01:07:03,750 --> 01:07:05,458 To bardzo rozsądna decyzja. 1298 01:07:05,958 --> 01:07:08,250 Wpadnijcie kiedyś z Paulem na kolację. 1299 01:07:08,333 --> 01:07:11,000 O rety, byłoby super. Jak tylko wróci. 1300 01:07:11,083 --> 01:07:14,083 Od kiedy zaczęliśmy pracę nad franczyzą, non stop go nie ma. 1301 01:07:14,166 --> 01:07:17,375 Teraz jest w San Francisco, szuka nowych miejsc na restauracje. 1302 01:07:17,458 --> 01:07:18,791 Zawsze tak jest. 1303 01:07:18,875 --> 01:07:21,333 Tata jest zalatany, a mama siedzi w domu z dziećmi. 1304 01:07:21,416 --> 01:07:23,833 Tak. Sama prawda. 1305 01:07:23,916 --> 01:07:25,666 O dziwo lubię spędzać czas z dziećmi. 1306 01:07:25,750 --> 01:07:27,541 - Ja też. - I ja. 1307 01:07:27,625 --> 01:07:29,500 Ale ubaw. „Ja też”. 1308 01:07:31,250 --> 01:07:32,500 Jesteście takie zabawne. 1309 01:07:34,250 --> 01:07:36,333 Halo? Jest ktoś w domu? 1310 01:07:36,958 --> 01:07:38,333 Tatuś! 1311 01:07:38,416 --> 01:07:39,708 Co dla nas masz? 1312 01:07:39,791 --> 01:07:43,375 Co mam? Sądziłem, że mój bezpieczny powrót to prezent. 1313 01:07:45,000 --> 01:07:48,291 Zaraz was wybuczę. O nie! Chwila, zapomniałem o prezentach. 1314 01:07:48,375 --> 01:07:50,583 Skąd pomysł, że cokolwiek wam kupiłem? 1315 01:07:50,666 --> 01:07:52,291 Nie wiem, co jest w środku. 1316 01:07:54,083 --> 01:07:56,708 Kto to tu włożył? Koszulka Warriors. 1317 01:07:56,791 --> 01:07:58,000 Dzięki, Paul. 1318 01:07:58,083 --> 01:07:59,958 - Golden Gate z klocków Lego. - Dzięki! 1319 01:08:00,541 --> 01:08:01,541 Czapka z Alcatraz. 1320 01:08:01,625 --> 01:08:02,833 Czad, dzięki! 1321 01:08:02,916 --> 01:08:04,250 Podkoszulek z Tupacem. 1322 01:08:04,333 --> 01:08:05,333 Co jest? 1323 01:08:05,416 --> 01:08:07,375 Ciekawe, dla kogo to? Etui na iPhone'a. 1324 01:08:07,458 --> 01:08:09,166 - Dzięki. - Skarpetki 49ers. 1325 01:08:09,250 --> 01:08:10,833 - Masz coś dla nas? - Spoko. 1326 01:08:10,916 --> 01:08:12,500 Czapkę albo coś innego? 1327 01:08:12,583 --> 01:08:15,750 O nie. Jak to się stało? Zostały tylko moje ciuchy. 1328 01:08:15,833 --> 01:08:17,375 Przykro mi. 1329 01:08:17,458 --> 01:08:19,416 - Jesteśmy twoimi ulubionymi dziećmi. - Tak. 1330 01:08:19,500 --> 01:08:21,083 To prawda, że jesteście. 1331 01:08:21,166 --> 01:08:25,041 Zobaczmy, co... Hotelowe mydło i czekoladki! 1332 01:08:25,125 --> 01:08:26,750 - Tak! - Tak! 1333 01:08:26,833 --> 01:08:27,958 Cukierki! 1334 01:08:28,041 --> 01:08:29,916 Mydło! 1335 01:08:30,000 --> 01:08:32,250 - Dziękuję, tatusiu! - Dzięki, tato. 1336 01:08:32,875 --> 01:08:33,875 Uwielbiają mydło. 1337 01:08:33,958 --> 01:08:35,458 Nie wiem, czemu. Nie używają go. 1338 01:08:37,375 --> 01:08:38,791 Dobra robota, panie Baker. 1339 01:08:39,333 --> 01:08:44,583 Rzecz jasna nie zapomniałem o prezencie dla mamusi. 1340 01:08:45,166 --> 01:08:46,166 Co? 1341 01:08:47,125 --> 01:08:48,125 Kochanie. 1342 01:08:51,500 --> 01:08:52,500 Jest piękny. 1343 01:08:55,125 --> 01:08:57,083 Niepotrzebnie. Lubię swój pierścionek. 1344 01:08:57,166 --> 01:08:59,125 Wiem, ale od zawsze chciałem to zrobić 1345 01:08:59,208 --> 01:09:01,125 i wreszcie mogłem sobie na to pozwolić. 1346 01:09:01,916 --> 01:09:04,125 Taki pierścionek powinienem dać dekadę temu. 1347 01:09:05,291 --> 01:09:06,291 Naprawdę? 1348 01:09:06,958 --> 01:09:12,625 No to zdejmuję stary i zakładam nowy. 1349 01:09:15,166 --> 01:09:17,208 - Podoba się? - I to jak. 1350 01:09:22,750 --> 01:09:24,250 - Hej, stary. - Cześć. 1351 01:09:24,333 --> 01:09:25,333 Mam coś dla ciebie. 1352 01:09:27,625 --> 01:09:28,625 Co to jest? 1353 01:09:29,208 --> 01:09:32,000 Wyrzuć te stare buty, z których wszyscy się śmieją. 1354 01:09:32,083 --> 01:09:34,958 Nie, stary. To nie tak. 1355 01:09:35,041 --> 01:09:38,125 Moi ziomale i ja zawsze się tak droczymy. 1356 01:09:38,208 --> 01:09:39,458 Przestań. Mówię poważnie. 1357 01:09:40,208 --> 01:09:42,375 Sprawiasz, że sytuacja jest krępująca. 1358 01:09:42,458 --> 01:09:45,583 Widzę, co się dzieje w szkole. Przechodziłem przez to samo. 1359 01:09:45,666 --> 01:09:47,416 Ze mnie też się ciągle śmiali. 1360 01:09:47,500 --> 01:09:49,458 E tam. Mówisz tak, żebym się lepiej poczuł. 1361 01:09:49,541 --> 01:09:51,583 Stary, mówię poważnie. 1362 01:09:52,333 --> 01:09:53,500 Spójrz na mnie. 1363 01:09:54,083 --> 01:09:56,833 Zawsze byłem dziwakiem z szurniętą matką i bez ojca. 1364 01:10:01,250 --> 01:10:02,250 Otwórz. 1365 01:10:11,708 --> 01:10:14,500 Te buty są super. 1366 01:10:14,583 --> 01:10:18,000 Nie mogę ich przyjąć. Skąd wziąłeś pieniądze? 1367 01:10:18,083 --> 01:10:19,500 Nie twoja sprawa. 1368 01:10:19,583 --> 01:10:22,375 Nie daj tym dupkom wejść sobie na głowę. 1369 01:10:22,458 --> 01:10:23,458 Pomogę ci. 1370 01:10:23,541 --> 01:10:25,375 Nauczę cię, jak się bronić. 1371 01:10:25,458 --> 01:10:26,458 Zróbmy to. 1372 01:10:29,250 --> 01:10:30,583 Nie zgadniesz. 1373 01:10:30,666 --> 01:10:33,583 Melanie i Michele chcą, żebym znów przyleciał szukać restauracji 1374 01:10:33,666 --> 01:10:34,666 przez kilka dni. 1375 01:10:34,750 --> 01:10:37,000 - Właśnie wróciłeś. - Wiem. Też jestem zaskoczony. 1376 01:10:37,083 --> 01:10:38,916 Tę sprawę trzeba pilnie załatwić. 1377 01:10:39,000 --> 01:10:40,875 Jutro mieliśmy pomówić o tym wszyscy razem. 1378 01:10:40,958 --> 01:10:43,375 Tak, ale zdaje się, że jutro mają urwanie głowy. 1379 01:10:43,458 --> 01:10:45,458 Więc omówiłem to z nimi teraz. 1380 01:10:45,541 --> 01:10:48,666 - Dlaczego mnie nie zawołałeś? - Bo kąpałaś bliźniaki. 1381 01:10:48,750 --> 01:10:51,125 I nie poprosiłeś, żeby na mnie zaczekały? 1382 01:10:51,208 --> 01:10:53,333 Zaczęły opowiadać, było ciekawie i... 1383 01:10:53,416 --> 01:10:55,666 Pokazać ci, o czym rozmawialiśmy? 1384 01:10:55,750 --> 01:10:56,916 To naprawdę ciekawe. 1385 01:10:57,000 --> 01:11:00,833 Zobacz. Czekaj chwilę. Spójrz. 1386 01:11:02,375 --> 01:11:04,958 - Prawda? Patrz na to. - Pięknie. 1387 01:11:05,041 --> 01:11:07,583 Moglibyśmy umieścić tu wielką tablicę. 1388 01:11:07,666 --> 01:11:11,125 I zrobić listę z adresami gospodarstw lokalnych dostawców. 1389 01:11:11,208 --> 01:11:13,041 Co do lokalnych dostawców, 1390 01:11:13,125 --> 01:11:16,000 mówią, że to będzie za drogie, bo się rozbudowujemy. 1391 01:11:16,083 --> 01:11:20,083 Ale właśnie to sprawia, że Śniadanie u Bakera to Śniadanie u Bakera. 1392 01:11:20,166 --> 01:11:22,916 Nazwa to inna sprawa. 1393 01:11:23,000 --> 01:11:28,541 Jest już franczyza o nazwie Bufet Śniadaniowy u Bakera, 1394 01:11:28,625 --> 01:11:31,750 obawiają się, że te nazwy będą mylone. 1395 01:11:31,833 --> 01:11:34,416 - Czyli nazwę też zmieniamy? - To ponoć żaden kłopot. 1396 01:11:34,500 --> 01:11:36,958 Zatrudnią do tego sztab marketingowców. 1397 01:11:37,041 --> 01:11:38,333 Chwileczkę. Po co? 1398 01:11:38,416 --> 01:11:40,416 Nie wspomniałeś, że mam dyplom z marketingu? 1399 01:11:40,500 --> 01:11:42,125 Ja wymyśliłam Śniadanie u Bakera. 1400 01:11:42,208 --> 01:11:44,166 Nie było to aż tak przełomowe. 1401 01:11:44,250 --> 01:11:45,791 Moje nazwisko i to, co podajemy. 1402 01:11:53,916 --> 01:11:56,625 Z tego, co wiem, to nasze nazwisko i to, co podajemy. 1403 01:11:56,708 --> 01:11:58,708 Nie o to mi chodziło. Po prostu... 1404 01:11:58,791 --> 01:12:00,625 jestem twarzą naszej firmy i szefem. 1405 01:12:00,708 --> 01:12:02,416 Ledwo znam te laleczki z Malibu, 1406 01:12:02,500 --> 01:12:05,166 i rozumiem, że nie cenią mojej opinii, 1407 01:12:05,250 --> 01:12:08,958 ale nie dowierzam, że ty też spychasz mnie na margines. 1408 01:12:09,041 --> 01:12:12,083 Nie spycham cię, kochanie. Daj spokój. Słowo. 1409 01:12:12,166 --> 01:12:14,750 Ledwie je znam. Nie chcę robić problemów. 1410 01:12:14,833 --> 01:12:17,541 Czyli jestem problemem. Jasne. 1411 01:12:17,625 --> 01:12:22,750 Daj spokój, nie to miałem na myśli. Posłuchaj, Zoey, to jest moje marzenie. 1412 01:12:24,541 --> 01:12:28,750 Tak.Twoje marzenie. A ja nie mam żadnych. 1413 01:12:30,375 --> 01:12:31,375 Idę spać, 1414 01:12:32,416 --> 01:12:33,416 ale nie będę śnić. 1415 01:12:48,208 --> 01:12:49,208 - Hej! - Jezu! 1416 01:12:49,291 --> 01:12:52,541 Czy moje dzieci mają zostać u mnie? Pomoże ci to, gdy go nie będzie? 1417 01:12:53,583 --> 01:12:55,875 Dziękuję za propozycję, ale nie. 1418 01:12:55,958 --> 01:12:58,875 Bliźniaki nie mogą się bez nich obyć, więc nie. 1419 01:12:58,958 --> 01:13:00,291 Damy radę. 1420 01:13:00,375 --> 01:13:04,333 - Mogłabym się wprowadzić. - Nie. Damy radę. Naprawdę. 1421 01:13:04,416 --> 01:13:06,875 Zuch dziewczyna. Co na obiad? 1422 01:13:17,708 --> 01:13:18,708 Dam radę. 1423 01:13:24,500 --> 01:13:26,875 Obama, nie! Tylko nie moje buty! 1424 01:13:26,958 --> 01:13:29,916 To moje ulubione. 1425 01:13:30,000 --> 01:13:31,708 Puszczaj! 1426 01:14:00,958 --> 01:14:02,416 Czas iść do szkoły. 1427 01:14:02,500 --> 01:14:04,125 Dzień dobry, mamo. 1428 01:14:04,208 --> 01:14:06,291 - Gotowy. - Co powiesz na ten strój? 1429 01:14:07,291 --> 01:14:08,291 Jak sobie chcesz. 1430 01:14:08,375 --> 01:14:13,083 Tak! 1431 01:14:15,125 --> 01:14:16,250 Hej. 1432 01:14:16,333 --> 01:14:19,083 Hej. Miło cię słyszeć. Jak leci? 1433 01:14:19,166 --> 01:14:21,916 W domu bałagan, w restauracji ruch. 1434 01:14:22,000 --> 01:14:24,041 Brzdące poszły do szkoły 1435 01:14:24,125 --> 01:14:26,666 ubrane niczym wariaci, i to przez pięć dni w tygodniu, 1436 01:14:26,750 --> 01:14:30,125 ale przynajmniej jutro wracasz, żeby mi pomóc to ogarnąć. 1437 01:14:30,208 --> 01:14:34,208 Co do tego... Będziesz musiała radzić sobie sama nieco dłużej. 1438 01:14:34,291 --> 01:14:36,208 Chcą, żebym został jeszcze tydzień. 1439 01:14:36,291 --> 01:14:39,666 Tydzień? A co z przyjęciem urodzinowym DJ-a? 1440 01:14:39,750 --> 01:14:42,750 Zdążę wrócić. Tak mi przykro. Nie gniewaj się. 1441 01:14:42,833 --> 01:14:44,791 Muszę dopiąć wiele spraw. 1442 01:14:44,875 --> 01:14:46,791 Proszę, bądź na przyjęciu. 1443 01:14:50,583 --> 01:14:51,583 Co? 1444 01:14:52,333 --> 01:14:53,500 Cześć, jestem Zoey Baker. 1445 01:14:53,583 --> 01:14:54,583 Cześć, Kate Baker. 1446 01:14:54,666 --> 01:14:56,958 Dostałam wieści o synu, Hareshu Bakerze. 1447 01:14:57,041 --> 01:14:59,333 Nie wiedziałam, że Haresh ma dwie mamy. 1448 01:14:59,416 --> 01:15:00,958 Tak. 1449 01:15:01,041 --> 01:15:02,416 O nie, my nie jesteśmy razem. 1450 01:15:02,500 --> 01:15:03,833 Tak mi przykro. 1451 01:15:03,916 --> 01:15:05,625 Nigdy nie byłyśmy. 1452 01:15:05,708 --> 01:15:07,458 - Ale życie jest długie. - Nie aż tak. 1453 01:15:07,541 --> 01:15:09,125 Robert. Dzięki Bogu. 1454 01:15:09,208 --> 01:15:11,125 Panie Baker. Dziękuję, że przyszłyście. 1455 01:15:11,208 --> 01:15:13,875 - Żaden problem. Gdzie Haresh? - Co się stało? 1456 01:15:13,958 --> 01:15:15,083 DWIE GODZINY WCZEŚNIEJ 1457 01:15:15,166 --> 01:15:17,458 Trent! Dość dręczenia słabszych! 1458 01:15:18,583 --> 01:15:19,583 - Co... - Ty rasisto! 1459 01:15:19,666 --> 01:15:21,333 Zabiję cię i twoją nianię! 1460 01:15:21,416 --> 01:15:23,166 Złaź ze mnie, gościu! Złaź! 1461 01:15:23,250 --> 01:15:26,166 Uspokój się. Ostrzegam, zadzierając z nim, zadzierasz ze mną. 1462 01:15:26,250 --> 01:15:28,583 Tak. A zadzierając z nim, zadzierasz ze mną. 1463 01:15:29,541 --> 01:15:31,750 Haresh naprawdę zaatakował tego chłopaka? 1464 01:15:31,833 --> 01:15:32,833 Mój Haresh? 1465 01:15:32,916 --> 01:15:34,916 Jestem równie zaskoczony, 1466 01:15:35,000 --> 01:15:37,666 ale i tak muszę go zawiesić na tydzień. 1467 01:15:37,750 --> 01:15:39,708 - Dobra, podaję. - Jestem na pozycji. 1468 01:15:39,791 --> 01:15:42,333 - Gracie? - Mówiłaś „Do pokoju”. 1469 01:15:42,416 --> 01:15:44,333 Bo macie szlaban, a nie po to, żeby grać. 1470 01:15:44,416 --> 01:15:46,458 Ale to nie wina Haresha. Chłopaki w szkole... 1471 01:15:46,541 --> 01:15:48,125 Nie dbam o to, czyja to wina. 1472 01:15:48,208 --> 01:15:49,875 Mogliście obydwaj wylecieć ze szkoły. 1473 01:15:49,958 --> 01:15:51,291 Oddawać pady, ale już. 1474 01:15:55,208 --> 01:15:57,875 Tata wyjechał, a wam wszystkim odwala. 1475 01:15:59,583 --> 01:16:01,708 - Hej, dokąd to? - Na spotkanie z Chrisem. 1476 01:16:01,791 --> 01:16:02,708 - Teraz? - Wieczorem. 1477 01:16:02,791 --> 01:16:04,208 Nie ma mowy. Nie. 1478 01:16:04,291 --> 01:16:06,125 Masz pracę domową, a jutro trening. 1479 01:16:06,208 --> 01:16:08,416 I musisz mi pomóc z twoimi braćmi i siostrami 1480 01:16:08,500 --> 01:16:09,500 do powrotu ojca. 1481 01:16:09,583 --> 01:16:12,291 A kiedy to będzie? Nie bywa już w domu. 1482 01:16:13,250 --> 01:16:15,791 Wiesz co? Oddawaj kluczyki. 1483 01:16:15,875 --> 01:16:17,625 To bardzo nie fair. 1484 01:16:19,291 --> 01:16:21,666 - Skoro ona nie korzysta... - Nie próbuj. 1485 01:16:22,666 --> 01:16:24,166 Moje życie to koszmar. 1486 01:16:24,250 --> 01:16:26,500 Wszyscy są tu szurnięci. 1487 01:16:53,791 --> 01:16:54,791 I co myślisz? 1488 01:16:56,666 --> 01:16:58,875 Nie rozumiem. Mieliśmy oglądać nowe miejsca. 1489 01:16:58,958 --> 01:17:01,666 Przecież się zgodziliśmy, że śmierdzi tu mysią kupą. 1490 01:17:01,750 --> 01:17:03,958 I dlaczego w tym menu są dania lunchowe? 1491 01:17:04,041 --> 01:17:06,875 Dział marketingu zrobił badanie. Ludzie uwielbiają zupy. 1492 01:17:06,958 --> 01:17:09,125 Z tego, co wiemy, nie je się zup na śniadanie. 1493 01:17:09,208 --> 01:17:11,708 Zupę to można zamówić w domu opieki. 1494 01:17:11,791 --> 01:17:14,208 Podaję śniadania. To moja specjalność. Gość od śniadań. 1495 01:17:14,291 --> 01:17:17,541 Użyj wyobraźni. To już nie jest knajpka u mamy i taty. 1496 01:17:19,500 --> 01:17:21,916 O mój Boże. Urodziny mojego syna. 1497 01:17:22,000 --> 01:17:24,791 Przepraszam. Muszę lecieć. To możecie podrzeć. 1498 01:17:24,875 --> 01:17:26,041 - Czekaj! - Śniadania! 1499 01:17:26,125 --> 01:17:27,125 Co? 1500 01:17:27,958 --> 01:17:30,791 Trish, jesteśmy gotowi. Mózg i flaki są na wierzchu. 1501 01:17:31,458 --> 01:17:35,416 Zoey, motywy zombie są świetne. Zielona wata cukrowa jest genialna. 1502 01:17:35,500 --> 01:17:38,458 Dziękuję. Nie miałam pojęcia, że będzie tyle atrakcji. 1503 01:17:38,541 --> 01:17:41,250 Paul i ja z reguły razem urządzamy imprezy dla dzieci. 1504 01:17:41,333 --> 01:17:43,083 Nie wierzę, że jest w San Francisco. 1505 01:17:43,166 --> 01:17:44,958 Wiem. Powinien niedługo wrócić. 1506 01:17:45,791 --> 01:17:47,125 Muszę iść na górę. 1507 01:17:47,208 --> 01:17:50,083 DJ i Deja nie chcą wyjść z pokoju. 1508 01:17:50,166 --> 01:17:51,333 Coś o tym wiem. 1509 01:17:51,416 --> 01:17:53,750 Madison nie wychodziła z pokoju przez dwa lata. 1510 01:17:55,250 --> 01:17:57,333 W razie czego pytajcie Kate. 1511 01:17:57,416 --> 01:18:01,541 Zawsze jest skora do pomocy. Nie, nie jest. Miłej zabawy. 1512 01:18:01,625 --> 01:18:05,250 Czy to nie szalone, że obydwoje byliśmy papugami w zeszłym życiu? 1513 01:18:05,333 --> 01:18:07,708 - No pewnie. - Latanie jest super. 1514 01:18:07,791 --> 01:18:09,000 Ty jesteś super. 1515 01:18:10,916 --> 01:18:13,333 Kogo obchodzi jakaś głupia impreza, co nie? 1516 01:18:13,416 --> 01:18:14,958 Nikt nie chce paradować 1517 01:18:15,041 --> 01:18:19,416 z pięknym, rzadkim, egzotycznym ptakiem na ramieniu. 1518 01:18:19,500 --> 01:18:20,916 Na pewno nie ja. 1519 01:18:23,000 --> 01:18:24,083 Kumam. 1520 01:18:24,166 --> 01:18:25,291 No wiem. 1521 01:18:25,375 --> 01:18:28,125 - To samo myślałam. - Coś ty. 1522 01:18:29,458 --> 01:18:30,458 Ale super. 1523 01:18:31,291 --> 01:18:34,750 DJ! Co ty wyprawiasz? Twoje przyjęcie zaczęło się kwadrans temu. 1524 01:18:34,833 --> 01:18:36,208 Muszę pogadać z Paulem. 1525 01:18:36,291 --> 01:18:39,000 Kochanie, nie wiem, gdzie on jest. Możesz pogadać ze mną. 1526 01:18:39,083 --> 01:18:40,291 To męskie sprawy, mamo. 1527 01:18:41,083 --> 01:18:42,708 Dobrze. A co z twoim tatą? 1528 01:18:42,791 --> 01:18:44,958 Nie! Na pewno nie! 1529 01:18:45,708 --> 01:18:48,000 W porządku. Zrobię, co radził Paul. 1530 01:18:48,625 --> 01:18:50,875 Zaraz schodzę. Obiecuję. 1531 01:18:55,500 --> 01:18:56,875 - Przepraszam. - Uwaga! 1532 01:18:56,958 --> 01:18:58,958 Lot numer 5543... 1533 01:18:59,041 --> 01:19:00,750 Przepraszam. Jestem spóźniony. 1534 01:19:02,166 --> 01:19:03,208 Wszyscy pasażerowie... 1535 01:19:04,833 --> 01:19:06,875 - Już myślałem, że nie zdążę. - Przepraszam, 1536 01:19:06,958 --> 01:19:09,208 ale drzwi są zamknięte. Nie wpuszczamy pasażerów. 1537 01:19:09,291 --> 01:19:11,625 O nie! Błagam, mój syn ma urodziny. 1538 01:19:11,708 --> 01:19:14,208 Muszę wrócić do domu. Proszę spojrzeć, jaki słodziak. 1539 01:19:17,541 --> 01:19:19,958 Czarny syn. To zapraszam. 1540 01:19:20,750 --> 01:19:22,708 Proszę wysunąć pomost. 1541 01:19:23,291 --> 01:19:25,500 - Serio? - Nie, nie wysuwam pomostu. 1542 01:19:26,291 --> 01:19:27,291 No... 1543 01:19:28,208 --> 01:19:30,833 Robię naprawdę niesamowity sos. 1544 01:19:30,916 --> 01:19:34,000 Jest ostry, słodki i słony jednocześnie, przysięgam. 1545 01:19:34,083 --> 01:19:38,500 Zapewnię pani dożywotni zapas, jeśli wsiądę do tego samolotu. 1546 01:19:39,125 --> 01:19:40,125 Co pani na to? 1547 01:19:46,166 --> 01:19:48,166 Proszę pana! 1548 01:19:49,500 --> 01:19:52,875 Jest ostry, słodki albo słony, w zależności od tego, co nim polejemy. 1549 01:19:52,958 --> 01:19:55,458 Ten rasista spytał mnie, „Czy mam chęć na ostry sos?”. 1550 01:19:55,541 --> 01:19:58,708 Pewnie, że mam. Ale to nie znaczy, że wypada pytać. 1551 01:20:01,791 --> 01:20:03,291 UWAGA NA ZOMBIE 1552 01:20:03,916 --> 01:20:05,500 Uwielbiam suchy lód. 1553 01:20:05,583 --> 01:20:07,291 - Bardzo ładnie. - Dziękuję. 1554 01:20:07,375 --> 01:20:08,375 NAJLEPSZEGO, DJ 1555 01:20:08,458 --> 01:20:11,333 Gdzie DJ? Madison go szuka. Chyba wpadł jej w oko. 1556 01:20:11,416 --> 01:20:13,250 Nie wiem, co go zatrzymało. 1557 01:20:14,041 --> 01:20:15,625 O rety. 1558 01:20:15,708 --> 01:20:16,708 Zaprosiłaś Anne? 1559 01:20:16,791 --> 01:20:20,625 Nie zaprosiłam. Wpadła popsuć imprezę. 1560 01:20:20,708 --> 01:20:24,458 Cześć. Urocze przyjątko. 1561 01:20:24,541 --> 01:20:28,000 W starym stylu, żadnych występów celebrytów. 1562 01:20:28,083 --> 01:20:29,375 Jak za naszego dzieciństwa, 1563 01:20:29,458 --> 01:20:31,791 kiedy rodzice się nami kompletnie nie przejmowali. 1564 01:20:33,416 --> 01:20:37,375 W każdym razie, mam smutne wieści. 1565 01:20:37,458 --> 01:20:41,500 W naszej okolicy doszło do serii włamań. 1566 01:20:41,583 --> 01:20:43,416 - To straszne. - Potworne. 1567 01:20:44,125 --> 01:20:47,291 A to... dla jubilata. 1568 01:20:47,375 --> 01:20:50,333 Chętnie poznam twoją rodzinę. Gdzie twój siostrzeniec? 1569 01:20:51,083 --> 01:20:52,666 Chwila, skąd to pytanie? 1570 01:20:53,333 --> 01:20:54,333 Z ciekawości. 1571 01:20:54,416 --> 01:20:57,083 Poza tym, również z czystej ciekawości, 1572 01:20:57,166 --> 01:21:01,208 wiesz może, gdzie był wczoraj o 21.32 wieczorem? 1573 01:21:01,291 --> 01:21:03,041 Czy ty naprawdę sugerujesz, 1574 01:21:03,125 --> 01:21:06,041 że mój siostrzeniec ma coś wspólnego z włamaniami? 1575 01:21:06,125 --> 01:21:08,791 Nie. Nie. 1576 01:21:09,500 --> 01:21:11,791 Ja tylko... 1577 01:21:11,875 --> 01:21:12,875 Przecież sama mówiłaś, 1578 01:21:12,958 --> 01:21:15,541 że wpakował się w spore kłopoty, zanim tu przyjechał. 1579 01:21:15,625 --> 01:21:18,000 Tak, ale to nie czyni z niego przestępcy. 1580 01:21:18,583 --> 01:21:21,916 I dla twojej informacji, moja rodzina jest honorowa, jasne? 1581 01:21:22,000 --> 01:21:25,541 To obywatele przestrzegający prawa. Filary społeczeństwa. 1582 01:21:50,875 --> 01:21:52,291 Ma teraz taki okres. 1583 01:21:52,375 --> 01:21:56,750 Lubi przebieranki i cosplay. 1584 01:21:57,541 --> 01:21:59,125 Cześć, Talia. Co słychać? 1585 01:21:59,958 --> 01:22:00,958 Cześć, DJ. 1586 01:22:06,458 --> 01:22:07,791 O nie. 1587 01:22:07,875 --> 01:22:09,625 Zoey, znalazłaś świeczki? 1588 01:22:09,708 --> 01:22:11,375 Stój! 1589 01:22:11,458 --> 01:22:14,458 Zoey, co się tak grzebiesz z tymi świeczkami. 1590 01:22:14,541 --> 01:22:16,916 Stój. To są jedyne świeczki. 1591 01:22:17,000 --> 01:22:18,750 Zoey, mamy problem. 1592 01:22:18,833 --> 01:22:20,791 Co się dzieje? Miałaś siedzieć na górze. 1593 01:22:20,875 --> 01:22:22,000 Wymknęła się 1594 01:22:22,083 --> 01:22:24,541 - i spędziła noc u chłopaka. - Co? 1595 01:22:27,125 --> 01:22:30,625 Dostałem szlaban za bójkę. Ty nigdy nie wyjdziesz z domu. 1596 01:22:30,708 --> 01:22:33,541 Poszedłem do szkoły, obejrzeć trening, ale jej nie było. 1597 01:22:33,625 --> 01:22:37,708 Na zewnątrz trwa przyjęcie. Porozmawiamy później. 1598 01:22:37,791 --> 01:22:39,500 Nie, porozmawiamy teraz. 1599 01:22:40,208 --> 01:22:42,666 - To twoja wina, Zoey. - Moja? Niby czemu? 1600 01:22:42,750 --> 01:22:44,291 Tak. Twoja wina. 1601 01:22:44,375 --> 01:22:48,166 Ten głupi białas nie ma pojęcia, jak wychować czarne dzieci. 1602 01:22:48,250 --> 01:22:50,708 To niedorzeczne. 1603 01:22:50,791 --> 01:22:53,166 A nasze czarne dzieci świetnie się mają. 1604 01:22:53,250 --> 01:22:55,083 Cholera, rozmazałem kredkę do oczu. 1605 01:22:56,208 --> 01:22:57,500 To ci się wydaje w porządku? 1606 01:22:58,041 --> 01:23:00,125 Tak, świetnie namalował cień pod oczami. 1607 01:23:00,208 --> 01:23:01,541 - Dobra robota. - Dzięki. 1608 01:23:01,625 --> 01:23:04,916 Przepraszam za spóźnienie. Nie uwierzycie, co mnie spotkało. 1609 01:23:05,000 --> 01:23:06,541 Musiałem wynająć odrzutowiec. 1610 01:23:06,625 --> 01:23:09,625 DJ, co to za wdzianko? 1611 01:23:09,708 --> 01:23:12,541 Zrobiłem, co radziłeś, żeby poderwać dziewczynę. I działa! 1612 01:23:12,625 --> 01:23:15,750 - Namówiłeś go na satanizm? - Nie, nie. 1613 01:23:15,833 --> 01:23:19,333 Powiedziałem, żeby wybadał, co lubi ta dziewczyna. 1614 01:23:19,416 --> 01:23:22,208 Nie wiedziałem, że słucha punk rockowego zespołu Fonzie. 1615 01:23:22,291 --> 01:23:24,958 Dlaczego w ogóle rozmawiasz o tym z moim synem? 1616 01:23:25,041 --> 01:23:26,833 Bo on mnie zna lepiej od ciebie, tato. 1617 01:23:26,916 --> 01:23:29,583 Jaki jest mój ulubiony kolor? Superbohater? 1618 01:23:29,666 --> 01:23:33,166 Wymień pięć zasad przydatnych podczas apokalipsy zombie. Start! 1619 01:23:34,458 --> 01:23:35,458 Dobra, słuchajcie. 1620 01:23:37,125 --> 01:23:39,875 Nie muszę wiedzieć, jak zabić zombie, żeby wychować syna. 1621 01:23:39,958 --> 01:23:42,166 Czy ze mną u steru byłby taki bałagan? 1622 01:23:42,250 --> 01:23:45,166 Serio? Bo tak świetnie ci ostatnio poszło? 1623 01:23:45,750 --> 01:23:48,583 Nieważne. Cały dom wymknął się spod kontroli. 1624 01:23:48,666 --> 01:23:50,916 Dzieciaki się biją, zostają zawieszone 1625 01:23:51,000 --> 01:23:52,833 i spędzają noc u jakiegoś chłopaka! 1626 01:23:52,916 --> 01:23:55,208 - Kto spędził noc u chłopaka? - Deja. 1627 01:23:55,291 --> 01:23:56,458 Co? 1628 01:23:57,166 --> 01:23:58,916 Od kiedy opuszczasz treningi? 1629 01:23:59,000 --> 01:24:00,625 Od kiedy przestałam grać w kosza. 1630 01:24:00,708 --> 01:24:03,250 Nie możesz tego rzucić, włożyłaś za dużo pracy. 1631 01:24:03,333 --> 01:24:06,083 I co z tego? I tak nie gram, bo nie sponsorowaliśmy sali. 1632 01:24:06,166 --> 01:24:09,208 O, nie. Na sobotni mecz przyjeżdżają skauci z Kalifornii. 1633 01:24:09,291 --> 01:24:10,750 Nie możesz zrezygnować. 1634 01:24:10,833 --> 01:24:13,000 Rozumiesz? Chodzi o twoje życie. 1635 01:24:13,083 --> 01:24:16,458 Tak, a koszykówka to tylko jego część. Kochałam ją, bo kochałam zespól. 1636 01:24:16,541 --> 01:24:20,000 Ale gra ze snobkami jest do kitu. Do tego w głupiej, snobistycznej szkole. 1637 01:24:20,083 --> 01:24:22,500 Nie możesz zrezygnować, bo nie pasują ci koleżanki. 1638 01:24:22,583 --> 01:24:25,333 - Nie zmusicie mnie do gry. - Wiecie co? To niedorzeczne. 1639 01:24:25,416 --> 01:24:27,833 Moje dzieci nie zostaną w tym wariatkowie. 1640 01:24:27,916 --> 01:24:30,958 Możecie zapomnieć o wspólnej opiece. Wystąpię o pełną. 1641 01:24:31,041 --> 01:24:32,625 To ty jesteś niedorzeczny. 1642 01:24:32,708 --> 01:24:34,625 - Nie będę z tobą mieszkał. - Będziesz! 1643 01:24:34,708 --> 01:24:36,666 A ty, Deja, zagrasz w sobotnim meczu. 1644 01:24:36,750 --> 01:24:39,500 A potem prosto do domu, bo masz szlaban. 1645 01:24:39,583 --> 01:24:41,750 - Chris i ja idziemy do kina. - Żadnego Chrisa. 1646 01:24:41,833 --> 01:24:43,666 - Tak nie można. - Ja mogę. Mogę? 1647 01:24:43,750 --> 01:24:46,000 - Tak. - Dobrze, bo właśnie to zrobiłem. 1648 01:24:46,083 --> 01:24:47,916 To nie fair. Chris to jedyna dobra rzecz, 1649 01:24:48,000 --> 01:24:50,333 jaka mi się tu przytrafiła. Nie znoszę tego miejsca. 1650 01:24:50,916 --> 01:24:52,041 Jak my wszyscy. 1651 01:24:52,125 --> 01:24:54,666 Policjant śledzi mamę, jak tylko wyjdzie z domu. 1652 01:24:54,750 --> 01:24:56,916 Ludzie mówią na rampę dla Harley „paskudztwo”. 1653 01:24:57,000 --> 01:24:59,666 Bronx i Bailey boją się zasnąć. 1654 01:24:59,750 --> 01:25:03,500 A Haresh ciągle dostaje wycisk od jakichś frajerów ze szkoły. 1655 01:25:03,583 --> 01:25:06,166 Hej! Parę razy się odegrałem, wierz mi. 1656 01:25:08,333 --> 01:25:09,916 Myślałem, że jesteście szczęśliwi. 1657 01:25:10,000 --> 01:25:12,291 Nie, ty jesteś szczęśliwy. Umknęło ci, że my nie, 1658 01:25:12,375 --> 01:25:13,958 bo jak tylko się wprowadziliśmy, 1659 01:25:14,041 --> 01:25:17,000 zabrałeś się za rozkręcanie franczyzy i zostawiłeś nas samych. 1660 01:25:18,958 --> 01:25:22,583 Nie wiedziałem, że wolno nam tak wybuchnąć. 1661 01:25:23,083 --> 01:25:24,916 Tyle okazji ominęłam. 1662 01:25:25,000 --> 01:25:28,583 Dobra, Deja nie „wybuchła”. Jasne? 1663 01:25:28,666 --> 01:25:31,458 Mówi otwarcie o tym, co czuje. 1664 01:25:31,541 --> 01:25:33,583 Właśnie tak was wychowaliśmy. 1665 01:25:34,791 --> 01:25:36,041 Dobrze, że zabrałaś głos. 1666 01:25:36,708 --> 01:25:38,416 - Serio? - Tak. 1667 01:25:38,500 --> 01:25:40,416 Tak, mama ma rację. 1668 01:25:40,500 --> 01:25:43,750 Uspokójmy się i chodźmy na imprezę. 1669 01:25:43,833 --> 01:25:46,875 - Posłuchajcie... - Dom, proszę. Dla DJ-a. 1670 01:25:47,875 --> 01:25:49,041 Idziemy. 1671 01:25:49,125 --> 01:25:51,375 - Chodźcie. - Wszyscy. Hej, Resh. 1672 01:25:51,458 --> 01:25:53,500 - Masz szlaban. - Tato! 1673 01:25:59,041 --> 01:26:01,333 Deja zachowała się nieco nie na miejscu. 1674 01:26:01,416 --> 01:26:04,083 Przed chwilą ją chwaliłeś za zabranie głosu. 1675 01:26:04,166 --> 01:26:06,541 Bo staram się prezentować wspólny front. 1676 01:26:06,625 --> 01:26:10,083 Czy ona nie wie, jak bardzo się staram, żeby wszystko grało? 1677 01:26:10,166 --> 01:26:13,000 Paul, postawmy sprawę jasno. 1678 01:26:13,083 --> 01:26:15,750 To nie będzie grało, bo od początku nie gra. 1679 01:26:15,833 --> 01:26:18,791 To osiedle. Te szkoły. Ta franczyza. 1680 01:26:18,875 --> 01:26:20,291 Nic nam tu nie pasuje. 1681 01:26:20,375 --> 01:26:22,291 Czemu dopiero teraz mi to mówisz? 1682 01:26:22,375 --> 01:26:26,458 Kochanie, bo byłam taka dumna i taka podekscytowana, 1683 01:26:26,541 --> 01:26:28,750 że tak wspaniale ci idzie sprzedaż sosów. 1684 01:26:28,833 --> 01:26:32,833 A z pozostałymi rzeczami po prostu się pogodziłam. 1685 01:26:33,333 --> 01:26:36,208 Oczywiście, że chcę dać dzieciom więcej. 1686 01:26:36,291 --> 01:26:38,791 Ale zróbmy to po swojemu, jak zawsze. 1687 01:26:46,708 --> 01:26:50,583 Tak często wyjeżdżałem, że nie miałem pojęcia, jak jesteście nieszczęśliwi. 1688 01:26:51,375 --> 01:26:52,750 Sam nie wiem, po prostu... 1689 01:26:53,333 --> 01:26:58,083 chciałem wam udowodnić, że mogę dać każdemu to, czego pragnie. 1690 01:26:58,166 --> 01:27:00,458 Dałem się omotać tym lalkom Barbie, 1691 01:27:00,541 --> 01:27:02,666 prawie mnie przekonały do serwowania lunchu. 1692 01:27:02,750 --> 01:27:03,875 To bluźnierstwo. 1693 01:27:06,416 --> 01:27:08,416 Ale masz rację. Czuję to. To nie my. 1694 01:27:08,500 --> 01:27:10,750 Ta posiadłość, prywatne szkoły. No i pierścionek. 1695 01:27:12,208 --> 01:27:13,416 Pierścionek niczego sobie. 1696 01:27:21,750 --> 01:27:23,083 Wróciłeś po słodycze? 1697 01:27:26,458 --> 01:27:28,625 Nie, przyjechałem po Deję i DJ-a. 1698 01:27:28,708 --> 01:27:31,583 Nie pamiętasz, jak mówiłem, że tu nie zostaną? 1699 01:27:31,666 --> 01:27:34,750 Wygląda na to, że Deja nie będzie oponować. 1700 01:27:34,833 --> 01:27:37,458 - Nie znosi tego miejsca. - Deja jest nastolatką. 1701 01:27:37,541 --> 01:27:39,458 Nie znosi tego, z czym jej nie po drodze. 1702 01:27:40,083 --> 01:27:43,625 A DJ powiedział wprost, że z tobą nie pojedzie. 1703 01:27:43,708 --> 01:27:44,708 Cóż, 1704 01:27:46,000 --> 01:27:47,916 DJ nie wie, co dla niego dobre. 1705 01:27:49,666 --> 01:27:52,083 Zdajesz sobie sprawę, że to moje dzieci? 1706 01:27:52,166 --> 01:27:54,875 Oczywiście, ale z całym szacunkiem, to także moja rodzina. 1707 01:27:54,958 --> 01:27:56,625 To, że nie łączą nas więzy krwi, 1708 01:27:56,708 --> 01:27:59,541 - ani kolor skóry... - Dobra, dość. 1709 01:28:01,250 --> 01:28:03,291 Proszę, nie mów o tym, 1710 01:28:03,375 --> 01:28:07,166 jakbyśmy mieli urodziny w tym samym dniu albo wspólny gust muzyczny, 1711 01:28:07,250 --> 01:28:08,250 bo tak nie jest. 1712 01:28:09,875 --> 01:28:11,625 Mówimy o przeżyciu, którego... 1713 01:28:12,958 --> 01:28:14,250 nigdy nie zrozumiesz. 1714 01:28:14,333 --> 01:28:16,625 Zdajesz sobie sprawę, że też mam czarne dzieci. 1715 01:28:16,708 --> 01:28:18,666 Słuchaj, to, że poślubiłeś czarną kobietę 1716 01:28:18,750 --> 01:28:21,208 i masz z nią dzieci, nie sprawia, że wiesz, 1717 01:28:21,291 --> 01:28:23,833 jak sobie radzić ze wszystkim, co ich spotyka. 1718 01:28:24,708 --> 01:28:28,125 Nie masz pojęcia, przez co będzie przechodził DJ w najbliższych latach. 1719 01:28:28,208 --> 01:28:30,083 Widzę, w co ty go pakujesz. 1720 01:28:30,166 --> 01:28:32,250 Nie akceptujesz tego, że jest uroczym nerdem, 1721 01:28:32,333 --> 01:28:33,833 który lubi Dungeons & Dragons. 1722 01:28:33,916 --> 01:28:36,875 Tak. Taki jest w naszych oczach. 1723 01:28:37,750 --> 01:28:41,208 Ale za chwilę stanie się mężczyzną, 1724 01:28:42,250 --> 01:28:44,916 który będzie postrzegany jako zagrożenie w oczach rasistów, 1725 01:28:45,000 --> 01:28:46,208 bez względu, co zrobi. 1726 01:28:46,791 --> 01:28:48,958 Naprawdę myślisz, że tego nie rozumiem? 1727 01:28:49,041 --> 01:28:51,916 Posłuchaj, Paul, bracie... 1728 01:28:53,666 --> 01:28:56,166 Byłem małym, chudym chłopcem z getta 1729 01:28:56,250 --> 01:28:59,333 w południowym Chicago, a trzykrotnie zostałem graczem sezonu. 1730 01:28:59,416 --> 01:29:02,541 Ale wciąż zatrzymują mnie w każdym mieście, w którym mieszkam. 1731 01:29:05,375 --> 01:29:07,125 Nie przygotujesz go na to. 1732 01:29:07,791 --> 01:29:10,875 Nie masz pojęcia, jak to jest. Jakie to uczucie. 1733 01:29:11,708 --> 01:29:13,333 Jakie to przerażające. 1734 01:29:14,875 --> 01:29:15,875 Za każdym razem. 1735 01:29:20,166 --> 01:29:23,125 Masz rację, nigdy tego nie doświadczyłem 1736 01:29:23,208 --> 01:29:24,291 i nie doświadczę. 1737 01:29:26,708 --> 01:29:29,291 Szanuję to, co mówisz. 1738 01:29:31,583 --> 01:29:33,041 Ale jedną rzecz na pewno mam. 1739 01:29:34,083 --> 01:29:38,041 Niesamowitą więź z twoimi dzieciakami, 1740 01:29:39,458 --> 01:29:41,916 bo stale jestem na posterunku. 1741 01:29:42,000 --> 01:29:43,500 I je kocham. 1742 01:29:43,583 --> 01:29:45,000 A one kochają mnie. 1743 01:29:46,208 --> 01:29:48,875 I robię wszystko, co w mojej mocy. 1744 01:29:48,958 --> 01:29:50,875 Według mnie to nie wystarczy. 1745 01:29:57,500 --> 01:29:58,500 Dobranoc. 1746 01:29:58,583 --> 01:30:00,791 Zanim pójdziecie, muszę wam coś powiedzieć. 1747 01:30:00,875 --> 01:30:04,041 - Co zrobiłeś? Gdzie mój hajs? - Stary, co ty gadasz? 1748 01:30:04,125 --> 01:30:06,083 Daj spokój, Seth. Wiemy, że kradniesz. 1749 01:30:06,166 --> 01:30:09,166 Harley podsłuchała, jak żony z Calabasas rozmawiały o włamaniach. 1750 01:30:09,250 --> 01:30:11,166 Wiemy, że to ty. Wpadłeś. 1751 01:30:11,250 --> 01:30:14,500 To, że go nie lubisz, nie znaczy, że jest winny... 1752 01:30:14,583 --> 01:30:16,875 Nie, ale to, że miał tam 500 dolców, już coś mówi. 1753 01:30:16,958 --> 01:30:19,875 Mówiłeś, że kupił ci sneakersy za 200 dolców. 1754 01:30:19,958 --> 01:30:20,833 No, tak... 1755 01:30:20,916 --> 01:30:23,375 I ponoć widziałeś, jak kradł pieniądze z kasy? 1756 01:30:25,541 --> 01:30:28,208 Kretyn ze mnie. Jak mogłem pomyśleć, że wam na mnie zależy? 1757 01:30:28,291 --> 01:30:29,416 Seth, proszę, to... 1758 01:30:29,500 --> 01:30:31,250 - Proszę. - A tak w ogóle je odłożyłem. 1759 01:30:31,333 --> 01:30:32,666 Ale co was to obchodzi. 1760 01:30:35,500 --> 01:30:36,583 Dobra robota. 1761 01:30:36,666 --> 01:30:37,666 Czekaj, Haresh. 1762 01:30:38,833 --> 01:30:41,000 - Spadam stąd. - Co się stało? 1763 01:30:41,083 --> 01:30:42,750 Nie wiem, co chcecie udowodnić, 1764 01:30:42,833 --> 01:30:44,875 ale nie udawajcie, że jestem częścią rodziny. 1765 01:30:44,958 --> 01:30:45,958 Dam sobie radę sam. 1766 01:30:47,791 --> 01:30:49,083 Seth, czekaj! 1767 01:30:50,125 --> 01:30:51,500 Sprawdzę, co się dzieje. 1768 01:30:53,125 --> 01:30:56,750 Nie, te pieniądze nie są kradzione. Dostaliśmy je z opieki. 1769 01:30:56,833 --> 01:30:59,125 To środki na wydatki życiowe Setha 1770 01:30:59,208 --> 01:31:00,375 a my je mu dajemy. 1771 01:31:00,458 --> 01:31:02,750 - A co z włamaniami? - To nie był Seth. 1772 01:31:02,833 --> 01:31:06,583 Ktoś włamał się do domu Anne podczas imprezy. Seth miał wtedy szlaban. 1773 01:31:06,666 --> 01:31:09,500 Seth wciąż jest w okolicy, ale nie wiemy, gdzie go szukać. 1774 01:31:11,500 --> 01:31:13,291 - Ja chyba wiem. - Hej! 1775 01:31:13,958 --> 01:31:15,250 - Chodźcie. - Hej, idziemy! 1776 01:31:15,333 --> 01:31:17,416 O nie, nie! Hej, wy! Nie. 1777 01:31:18,083 --> 01:31:21,000 On nie potrzebuje naszej pomocy... Harley, zaczekaj. 1778 01:31:21,083 --> 01:31:23,875 Deja, DJ, schodźcie na dół. Czas na nas. 1779 01:31:23,958 --> 01:31:26,083 Nie, Dom. Nie. 1780 01:31:26,166 --> 01:31:28,416 Nikt się nigdzie nie wybiera. 1781 01:31:29,458 --> 01:31:30,458 Muszę lecieć. 1782 01:31:31,916 --> 01:31:32,916 Co? 1783 01:31:33,416 --> 01:31:36,541 Wiesz co... Deja, DJ, idziemy, i to już. 1784 01:31:36,625 --> 01:31:38,291 Tatuś! 1785 01:31:39,416 --> 01:31:40,791 Hej, uważaj! 1786 01:31:41,958 --> 01:31:43,875 - Idziemy. - Czekajcie. 1787 01:31:43,958 --> 01:31:47,083 - Chwileczkę. - Hej, wszyscy, posłuchajcie. 1788 01:31:47,166 --> 01:31:48,500 Tata sam sobie poradzi. 1789 01:31:48,583 --> 01:31:50,458 - Co się dzieje? - Co jest? Gdzie Paul? 1790 01:31:50,541 --> 01:31:52,083 Uspokójcie się wszyscy. 1791 01:31:52,166 --> 01:31:55,625 Nic mu nie jest. Poszedł na róg First i Whittier, żeby szukać Setha. 1792 01:31:55,708 --> 01:31:58,083 - Na róg First i Whittier? - Tak. 1793 01:31:59,250 --> 01:32:01,458 - Paul? - Tak? 1794 01:32:15,291 --> 01:32:16,666 Dobry wieczór panu. 1795 01:32:18,125 --> 01:32:22,250 Szukam swojego siostrzeńca. Widział pan tego dzieciaka? 1796 01:32:23,208 --> 01:32:26,083 Nie. Ale widzę, że masz nowego iPhona 12. 1797 01:32:26,166 --> 01:32:28,083 - Tak. - Wujek Paul? 1798 01:32:29,500 --> 01:32:31,625 Seth. Nic ci nie jest. 1799 01:32:32,250 --> 01:32:34,083 - Jak mnie znalazłeś? - Żartujesz? 1800 01:32:34,166 --> 01:32:36,833 Od lat wysyłam ci tu kartki urodzinowe. 1801 01:32:36,916 --> 01:32:38,583 - Zabiorę cię do domu. - Idź sobie. 1802 01:32:38,666 --> 01:32:40,041 - Seth! - Seth! 1803 01:32:40,125 --> 01:32:41,583 Seth! 1804 01:32:41,666 --> 01:32:43,791 - Tu jest! Znaleźliśmy go! - Tatusiu! 1805 01:32:43,875 --> 01:32:46,250 - Hej, co wy… Kochanie, zajmę się tym. - Seth! 1806 01:32:46,333 --> 01:32:47,916 - Tato! - Dobra. 1807 01:32:48,000 --> 01:32:49,375 - Tatusiu! - Cześć. 1808 01:32:49,458 --> 01:32:53,083 Nie martw się, miał foteliki. Człowiek-ptak ma czwórkę dzieci. 1809 01:32:54,416 --> 01:32:57,041 Kto tu zaprosił Jackson 9? 1810 01:32:57,125 --> 01:32:59,916 Jeśli szukacie Disneylandu, źle skręciliście. 1811 01:33:01,416 --> 01:33:04,250 - Seth, dzięki Bogu jesteś. - Wróć do domu. 1812 01:33:04,333 --> 01:33:06,250 - Tak. - Tak. 1813 01:33:06,333 --> 01:33:07,458 Prosimy. 1814 01:33:11,250 --> 01:33:12,333 To twoja cizia? 1815 01:33:12,416 --> 01:33:15,458 - Przestań. - Hej, więcej szacunku do mojej mamy. 1816 01:33:15,541 --> 01:33:18,708 Dobra, spadamy. Opanowałem sytuację. Poradzę sobie. 1817 01:33:18,791 --> 01:33:20,666 - Spadamy. - Nie! 1818 01:33:20,750 --> 01:33:23,041 Nie ma mowy. My zostajemy. 1819 01:33:23,125 --> 01:33:24,875 Jesteśmy rodziną, stary. 1820 01:33:24,958 --> 01:33:26,541 Możesz na nas liczyć. 1821 01:33:26,625 --> 01:33:27,916 - Tak. - Tak. 1822 01:33:28,000 --> 01:33:30,166 - Oczywiście. - Tak. Na mnie też, Seth. 1823 01:33:31,125 --> 01:33:34,375 Choć wcześniej nie mogłeś, bo Harley i ja oskarżyłyśmy cię o kradzież. 1824 01:33:34,458 --> 01:33:36,833 Tak, przesadziłyśmy. Mój błąd. 1825 01:33:36,916 --> 01:33:39,750 Tylko ty wiesz, jak zrobić sprej na potwory. 1826 01:33:39,833 --> 01:33:41,375 Potrzebujemy go więcej. 1827 01:33:41,458 --> 01:33:43,791 Brachu, wróć. Stary! 1828 01:33:43,875 --> 01:33:47,416 Bez ciebie nie przetrwałbym tych pierwszych tygodni. 1829 01:33:47,500 --> 01:33:48,500 Jesteś moim bratem. 1830 01:33:48,583 --> 01:33:52,083 Wspierałeś mnie w potrzebie, a teraz jestem legendą. 1831 01:33:52,166 --> 01:33:54,000 Zawsze będziemy ziomami, stary. 1832 01:33:56,041 --> 01:33:57,708 Ten mały Hindus ma kawał serducha. 1833 01:33:58,333 --> 01:33:59,416 I spoko łańcuch. 1834 01:33:59,500 --> 01:34:01,500 - No nieźle, gościu. Żółwik. - Dzięki. 1835 01:34:01,583 --> 01:34:03,708 - Stary. - Posłuchaj, Seth... 1836 01:34:04,291 --> 01:34:07,958 Proszę, wróć do domu. Przedstawię cię moim pluszakom. 1837 01:34:09,375 --> 01:34:11,791 Seth, wiem, że jest ci przykro. 1838 01:34:12,875 --> 01:34:16,708 Rozumiem to. Ciągle cię gdzieś przenoszą i nie wiesz, komu ufać. 1839 01:34:18,166 --> 01:34:19,333 To nie fair. 1840 01:34:19,416 --> 01:34:21,500 Obiecuję, że tym razem będzie inaczej. 1841 01:34:21,583 --> 01:34:25,041 Niezależnie od tego, co z twoją mamą, u nas znajdziesz dom. 1842 01:34:25,125 --> 01:34:26,208 - Prawda? - Tak. 1843 01:34:26,291 --> 01:34:27,416 Jasna sprawa. 1844 01:34:27,500 --> 01:34:29,166 Zejdź na dół. 1845 01:34:29,250 --> 01:34:30,583 Dziękuję wam. 1846 01:34:30,666 --> 01:34:33,125 Wiem, że chcecie dobrze, ale bądźmy szczerzy. 1847 01:34:33,708 --> 01:34:35,666 Nie pasuję do waszego nowego, bogatego życia. 1848 01:34:35,750 --> 01:34:37,208 Wiesz co? 1849 01:34:37,291 --> 01:34:40,333 My też do niego nie pasujemy. Prawda? 1850 01:34:40,416 --> 01:34:41,833 - Ani trochę. - Nie! 1851 01:34:41,916 --> 01:34:43,000 - Chodź. - Dawaj, Seth. 1852 01:34:43,083 --> 01:34:46,500 Wróć do domu, Seth. Trudno o równie wielką miłość. 1853 01:34:47,583 --> 01:34:49,333 Seth! Seth! Seth! 1854 01:34:49,916 --> 01:34:51,125 Chodź. 1855 01:34:51,208 --> 01:34:53,375 - Chodź, Seth. - Dawaj. 1856 01:34:53,458 --> 01:34:57,416 Seth! Seth! Seth! 1857 01:34:57,500 --> 01:34:59,000 Seth! Wróć do domu. 1858 01:34:59,083 --> 01:35:00,208 Na razie, chłopaki. 1859 01:35:03,333 --> 01:35:04,541 Wracajmy do domu. 1860 01:35:11,666 --> 01:35:13,375 - Seth! Seth! - Chodź, stary. 1861 01:35:13,458 --> 01:35:14,916 Seth! Seth! 1862 01:35:15,500 --> 01:35:19,041 - Seth! Seth! Seth! - Może się poprzytulamy? 1863 01:35:21,083 --> 01:35:22,708 Nie zmiażdżcie bliźniaków. 1864 01:35:22,791 --> 01:35:23,791 Hej! 1865 01:35:26,500 --> 01:35:28,083 Nie znoszę się tak rozklejać. 1866 01:35:32,500 --> 01:35:34,166 Już dobrze. 1867 01:35:35,375 --> 01:35:36,583 - Hej. - Jesteśmy w domu? 1868 01:35:36,666 --> 01:35:37,958 Tak, kochanie. 1869 01:35:38,666 --> 01:35:41,375 Zmykajcie do łóżka. Zaraz do was przyjdę. 1870 01:35:41,458 --> 01:35:42,750 - Dobrze. - Dobrze. 1871 01:35:43,458 --> 01:35:44,708 Dziękuję, Dom. 1872 01:35:44,791 --> 01:35:46,041 Hej, chłopaki. 1873 01:35:48,333 --> 01:35:50,166 Przesadziłem. 1874 01:35:50,250 --> 01:35:53,250 Z tym przejęciem opieki. Nie miałem tego na myśli. 1875 01:35:54,041 --> 01:35:57,083 Razem z Zoey wychowujecie wspaniałą rodzinę 1876 01:35:57,166 --> 01:35:59,458 i cieszę się, że wy do niej należycie. 1877 01:35:59,541 --> 01:36:01,000 I masz rację, Paul. 1878 01:36:01,083 --> 01:36:06,083 Zbyt rzadko byłem na posterunku. 1879 01:36:06,166 --> 01:36:08,958 Nie uczyłem go mycia zębów, jazdy na rowerze... 1880 01:36:09,041 --> 01:36:10,916 Zębów nie masz co żałować. 1881 01:36:11,000 --> 01:36:13,083 Mówię ci, poranny oddech czterolatka 1882 01:36:13,166 --> 01:36:15,416 jest niczym zionięcie smoka, które topi twarz. 1883 01:36:17,333 --> 01:36:18,333 Tak czy inaczej, 1884 01:36:19,958 --> 01:36:21,208 ty to przeżyłeś, 1885 01:36:22,625 --> 01:36:23,625 a ja nie. 1886 01:36:24,208 --> 01:36:25,708 - Czekaj, zazdrościsz mi? - Nie. 1887 01:36:25,791 --> 01:36:28,291 - A skąd. - To by nie miało sensu. 1888 01:36:28,375 --> 01:36:30,333 DJ, masz rację, kolego. 1889 01:36:30,416 --> 01:36:32,750 Nie mam pojęcia, czym się interesujesz. 1890 01:36:32,833 --> 01:36:35,125 - Tak. - Ale chciałbym wiedzieć. 1891 01:36:36,333 --> 01:36:37,875 - Serio? - Tak. 1892 01:36:38,750 --> 01:36:42,000 Wiesz co? Może w tym roku wybierzemy się na Comic-Con? 1893 01:36:42,083 --> 01:36:43,708 Zrobimy tam raban. Co ty na to? 1894 01:36:43,791 --> 01:36:46,416 Co? Tak. Pewnie! 1895 01:36:46,500 --> 01:36:47,625 Będziemy cosplayować? 1896 01:36:49,416 --> 01:36:51,791 Tak. Jasne. Co tylko chcesz. 1897 01:36:51,875 --> 01:36:54,875 Przyniosę komiksy. Mamy w czym wybierać. 1898 01:36:54,958 --> 01:36:57,375 Spoko. Dobra, stary. 1899 01:36:58,750 --> 01:37:00,291 W co ja się wpakowałem? 1900 01:37:00,375 --> 01:37:05,166 Przyjacielu, wpakowałeś się w parę rajstop w rozmiarze XL i pelerynę. 1901 01:37:05,750 --> 01:37:07,250 Będzie super. 1902 01:37:15,125 --> 01:37:16,208 Dobrze, że o to pytasz. 1903 01:37:16,291 --> 01:37:18,125 To świetne pytanie, Bethany. Dziękuję. 1904 01:37:18,208 --> 01:37:20,375 - Wybaczcie najście. - Próbowałam. Wtargnął tu. 1905 01:37:20,458 --> 01:37:22,791 Paul, co słychać? Umowy będziemy podpisywać 1906 01:37:22,875 --> 01:37:24,916 - za tydzień. - To już nieaktualne. 1907 01:37:25,000 --> 01:37:27,791 - O czym ty mówisz? - O lunchu, Melanie. 1908 01:37:27,875 --> 01:37:30,791 O tym śmiesznym, małym posiłku pomiędzy śniadaniem a obiadem, 1909 01:37:30,875 --> 01:37:33,083 którego też nie zamierzam przyrządzać. 1910 01:37:33,166 --> 01:37:35,041 Paul, chyba przesadzasz. 1911 01:37:35,125 --> 01:37:38,000 Czyżby? Pozwólcie, że wam coś o sobie opowiem. 1912 01:37:38,083 --> 01:37:40,708 Uwielbiam śniadania. 1913 01:37:40,791 --> 01:37:43,416 Moje śniadania to sama słodycz. 1914 01:37:44,541 --> 01:37:47,208 Tak samo, jak moje dżemy. Są naprawdę wyborne. 1915 01:37:47,291 --> 01:37:50,041 Uwielbiam marmolady, galaretki. 1916 01:37:50,125 --> 01:37:53,125 Pasta pigwowa przepysznie smakuje z deską serów. 1917 01:37:53,875 --> 01:37:55,333 Zbaczam z tematu. Zero frykasów. 1918 01:37:55,416 --> 01:37:58,833 Chcę odzyskać nazwę i swoją markę oraz prawa do sosu. 1919 01:37:58,916 --> 01:38:00,541 Sprzedałem dość, by je odkupić. 1920 01:38:00,625 --> 01:38:03,708 Paul, jeśli zrezygnujesz przez menu lunchowe, 1921 01:38:03,791 --> 01:38:05,250 popełnisz wielki błąd. 1922 01:38:05,333 --> 01:38:06,583 - Wielki błąd. - Wiem. 1923 01:38:06,666 --> 01:38:09,458 „Miliony dolarów oraz znana marka” i tak dalej. 1924 01:38:09,541 --> 01:38:12,666 Wiecie co, szef Boyardee był gwiazdą, ale nie jestem, jak on. 1925 01:38:12,750 --> 01:38:15,875 Wolę spłukany siedzieć w domu i smażyć dzieciom omlety, 1926 01:38:15,958 --> 01:38:18,875 niż zostać sprzedajnym korposzczurem, który robi dla was zupy. 1927 01:38:19,458 --> 01:38:21,375 Szef Boyardee to prawdziwa osoba? 1928 01:38:21,458 --> 01:38:24,375 Nie pozwiecie mnie za to, co? Proszę, nie róbcie tego. 1929 01:38:24,458 --> 01:38:27,166 Bo ja nie... Mam tyle dzieci, a one... 1930 01:38:27,250 --> 01:38:28,833 Pochłaniają mnóstwo kasy. 1931 01:38:28,916 --> 01:38:29,916 Ona wie. 1932 01:38:31,666 --> 01:38:32,958 TROSKLIWI TRAGARZE 1933 01:38:33,041 --> 01:38:35,000 Wpaść jutro i pomóc ci się rozpakować? 1934 01:38:35,083 --> 01:38:36,500 Nie wiem. 1935 01:38:36,583 --> 01:38:38,625 Z Calabasas do Echo Park to kawał drogi. 1936 01:38:39,291 --> 01:38:41,791 Jesteś gotowy na związek na odległość? 1937 01:38:41,875 --> 01:38:44,583 - Myślisz, że boję się korków? - Powinieneś. 1938 01:38:45,291 --> 01:38:47,250 Nieco. Ale jesteś tego warta. 1939 01:38:48,625 --> 01:38:49,708 Ale jesteś przypałowy. 1940 01:38:51,833 --> 01:38:54,541 A teraz obiecaj, że będziesz przychodzić 1941 01:38:54,625 --> 01:38:56,000 - na spotkania mamusiek. - Tak. 1942 01:38:56,083 --> 01:38:58,208 Żartujecie sobie? No pewnie. 1943 01:38:58,291 --> 01:38:59,416 Chwila, czy... 1944 01:38:59,500 --> 01:39:01,041 Anne też tam będzie? 1945 01:39:01,125 --> 01:39:02,416 O, nie. 1946 01:39:02,500 --> 01:39:04,583 Przeniosła się do Idaho. Dla różnorodności. 1947 01:39:05,708 --> 01:39:06,708 Ma to sens. 1948 01:39:07,791 --> 01:39:09,666 - Hej, Paul. - Tak? 1949 01:39:09,750 --> 01:39:14,166 Cieszę się, że się wyprowadzamy i przepraszam, że byłam taką jędzą. 1950 01:39:14,250 --> 01:39:15,833 Nie byłaś jędzą. 1951 01:39:16,958 --> 01:39:18,625 Rozumiem, co mówiłaś. 1952 01:39:19,375 --> 01:39:23,583 Czasami największym dowodem miłości 1953 01:39:24,083 --> 01:39:26,833 może być powiedzenie komuś przykrej prawdy. 1954 01:39:26,916 --> 01:39:28,166 Jesteś cienki w kosza. 1955 01:39:31,833 --> 01:39:33,958 Dlaczego kłamiesz, 1956 01:39:34,041 --> 01:39:37,125 skoro przed chwilą dałem wykład o prawdzie? 1957 01:39:37,750 --> 01:39:41,708 Przenieśliśmy się więc z Calabasas z powrotem do tętniącego życiem LA. 1958 01:39:42,208 --> 01:39:43,958 Dzieci wróciły do starych szkół. 1959 01:39:44,041 --> 01:39:45,750 Deja wróciła do dawnej drużyny 1960 01:39:45,833 --> 01:39:47,458 i zdobyła stypendium od USC. 1961 01:39:49,125 --> 01:39:50,666 - Dawaj! - Ale ona wymiata! 1962 01:39:50,750 --> 01:39:54,666 Kate poznała świetnego gościa z czwórką dzieci i dziewięcioma ptakami. 1963 01:39:54,750 --> 01:39:58,708 A Dom poznał fajną dziewczynę z dwoma psami i zdrowymi zasadami. 1964 01:39:58,791 --> 01:40:00,041 Nieco za mocno. 1965 01:40:02,333 --> 01:40:03,541 Kochamy CIĘ Deja 1966 01:40:03,625 --> 01:40:05,000 To mój teren. 1967 01:40:05,083 --> 01:40:06,291 Co? 1968 01:40:06,375 --> 01:40:10,333 I znaleźliśmy idealny dom dla naszej idealnie nieidealnej rodziny. 1969 01:40:10,416 --> 01:40:13,083 Czekajcie, zanim wejdziemy, zróbmy selfie. 1970 01:40:13,166 --> 01:40:14,250 Uwaga. 1971 01:40:20,375 --> 01:40:21,708 Kochanie, spróbuj tego. 1972 01:40:25,875 --> 01:40:28,583 - Mniam. Co to? - Prawda? Moje najnowsze dzieło. 1973 01:40:28,666 --> 01:40:30,541 Croissantowy suflet. 1974 01:40:30,625 --> 01:40:33,541 Nazwę go „croissantową suf-hejką”. 1975 01:40:33,625 --> 01:40:34,958 Tato, przestań. 1976 01:40:35,041 --> 01:40:36,916 - Ale to było słabe. - No dobra, kochani. 1977 01:40:37,000 --> 01:40:39,750 Skoro tacy z was wybitni krytycy, co powiecie na to? 1978 01:40:39,833 --> 01:40:41,166 - Niesamowite. - Co to? 1979 01:40:41,250 --> 01:40:42,500 - Nowa marka. - To my. 1980 01:40:42,583 --> 01:40:44,291 Ostro-słodko-słony SOS Bakerów 1981 01:40:44,375 --> 01:40:45,875 Kiedy zdążyłeś to zrobić? 1982 01:40:45,958 --> 01:40:47,666 To my. Wyglądamy uroczo. 1983 01:40:47,750 --> 01:40:49,708 - Ja też tu jestem? - No pewnie. 1984 01:40:49,791 --> 01:40:51,500 - Jesteś częścią rodziny. - Ale ekstra. 1985 01:40:51,583 --> 01:40:52,750 Stary, ale klawe. 1986 01:40:52,833 --> 01:40:54,000 Mnie jest dwie. 1987 01:40:54,083 --> 01:40:56,375 - Ta druga to ja. - Jest nas dwójka? 1988 01:40:58,125 --> 01:41:02,625 Dobra, kto ma ochotę na dokładkę croissantowej suf-hejki? 1989 01:41:03,750 --> 01:41:06,458 - Właśnie tak. - Teraz się wam podoba? 1990 01:41:06,541 --> 01:41:08,125 Nie rozkręciłem franczyzy, 1991 01:41:08,208 --> 01:41:09,833 ale zyskałem coś lepszego. 1992 01:41:09,916 --> 01:41:11,166 Swoją rodzinę 1993 01:41:11,666 --> 01:41:14,708 i idealnie skrojone życie, które pomieści wszystkie nasze marzenia. 1994 01:41:15,333 --> 01:41:19,791 A koniec końców, nie ma słodszego marzenia nad to. 1995 01:41:32,125 --> 01:41:34,875 ŚNIADANIE u rodzinki Bakerów 1996 01:41:40,666 --> 01:41:42,625 Ostro-słodko-słony SOS Bakerów 1997 01:41:42,708 --> 01:41:46,000 Dzięki inwestycji Doma, sos Bakerów zawojował cały świat. 1998 01:41:46,083 --> 01:41:49,250 Paul, Zoey, i Dom są teraz królem, królową i księciem sosów. 1999 01:41:51,958 --> 01:41:54,833 Kate wymyśliła ptasią jogę. Ludziom się nie spodobała, 2000 01:41:54,916 --> 01:41:58,000 ale ptaki uważają, że jest relaksująca. 2001 01:42:00,458 --> 01:42:03,125 Deja i Chris dostali szlaban aż po sam kres czasu. 2002 01:42:03,208 --> 01:42:06,708 A przynajmniej dopóki nie zaczną pierwszego roku na uniwerku. 2003 01:42:09,250 --> 01:42:10,875 Seth znów zamieszkał z mamą. 2004 01:42:10,958 --> 01:42:12,916 Ciągle spędza czas ze swoimi kuzynami. 2005 01:42:13,000 --> 01:42:15,416 Nie mają już problemów z potworami. 2006 01:42:15,500 --> 01:42:17,958 czarne pończochy 2007 01:42:18,041 --> 01:42:21,000 Ella zarządza social mediami punkowej kapeli Harley. 2008 01:42:21,083 --> 01:42:24,166 Jej zdjęcia ze szkolnego konkursu talentów podbiły internet. 2009 01:42:27,291 --> 01:42:32,875 Luna i Luca stali się Venus i Sereną narodowej reprezentacji do lat 12. 2010 01:42:35,750 --> 01:42:38,833 DJ i Talia wymiatają jako Czarna Pantera i Czarna Wdowa. 2011 01:42:38,916 --> 01:42:41,666 Dom zrozumiał, że najbliżej mu do Thora. 2012 01:47:21,750 --> 01:47:23,750 Napisy: Igor Kaźmierczak